mrok i sen

Czasami najbardziej tego, kogo chcielibyśmy oszukać jesteśmy my sami. Są z pewnością ludzie, którym to się długo udaje, może nawet większość albo całe życie. Zazdroszczę czasami takiego podejścia i chciałabym posiadać ową umiejętność na stanie. Zabić w sobie odczucia, przeczucia i nadmierną wrażliwość odczuwania świata i ludzi. Na dłuższą metę jednak

nie da się uciekać przed sobą i swoją wewnętrzną prawdą

i prędzej czy później przyjdzie nam się z nią zmierzyć. Czytaj dalej mrok i sen

Alternatywy 44

męskie spotkania są święte 😀

Pewnego czwartku, jak co tydzień, małż wybył na wieczór typowo męski, pilnowany wyjątkowo coby odbywał się w regularnych terminach czasowych i takiego nie zburzy nawet wybuch bomby atomowej. Starzy didżeje spotkać się MUSZĄ i koniec i basta.

Nota bene facet zawsze wie jak zadbać o swoje przyjemności i higienę psychiczną 😉 Czytaj dalej Alternatywy 44

krew ślimaka

Stała się rzecz o tyle niesłychana, że własny mąż wysłał mnie i zmusił niemalże do wyjścia na imprezę z dziewczynami. W sobotę. Wietrzę w tym co prawda jakiś podstęp ale co tam, korzystam.

PRZED: wyjściowa herbata w swej krasie 🙂 na koniec dla sprawiedliwości wrzucam fotkę z rana po bibie, bez makijażu, bo zawsze taka zrobiona się tu przedstawiam… a to był prawdziwy sabat czarownic 😀

I to by było na tyle zabawnych i wesołych wiadomości. Bo od jakiegoś czasu niechcący (choć może chcący i nie przez przypadek)

Czytaj dalej krew ślimaka

szał ciał

Był szał ciał na świąteczne relacje i zdjęcia w różnych konfiguracjach: rodzinne wieszanie bombek, pieczenie wspólne pierników, dzielenie się przepisami, zwierzęta domowe w mikołajowych czapeczkach, same ochy i achy*. Zgoda, pokój i miłość. A teraz nadchodzi czas na podsumowania roku i postanowienia noworoczne. Nie, spokojnie,

u mnie ich nie będzie.

Żadnych wspominkowych zdjęć, przytaczania sytuacji ani tym podobnych. Uważam, że mamy na to cały rok, na plany i podsumowania wszelakie. Udowodniono, że robienie właśnie postanowień noworocznych powoduje zaniechanie tychże i w zasadzie praktycznie nikt nie spełnia ani jednego. Tak to widocznie działa psychologicznie i ryje tylko beret (co mniej wierzącym w siebie jednostkom).

Czytaj dalej szał ciał

herbaciane przesłanie (może świąteczne)

stan na 21 grudnia

No więc jest i dopadł mnie,

ŚWIĄTECZNY NASTRÓJ.

Nawet się cieszę bo już pora najwyższa poczuć magię tych świąt, a zawsze ona jest (tylko nie każdy jej się poddaje). Czasami po prostu przychodzi za wcześnie i ucieka w kulminacyjnym momencie. Tak było ze mną. I pierwszy raz od ładnych kilku, a może lat kilkunastu, nie dałam się wkręcić po 1 listopada. A wrażliwa jestem i byle kawałek kolędy może we mnie uruchomić pokłady uczuć. Tym razem zatykałam uszy i odwracałam głowę, nie zwracałam na nic uwagi i jedynie w międzyczasie miałam przebłyski jak odbierałam to święto jako dziecko. Myślałam też o Jezusie i Maryi. O początku i końcu. O świetle i ciemności. O tym, że od Wigilii dni stają się coraz dłuższe i wychodzimy z mroku. Dla mnie to symbolicznie czas odnowy i żegnania się ze starym.

Czytaj dalej herbaciane przesłanie (może świąteczne)

były sobie okna

Czasami życie człowieka kręci się wokół czegoś całkiem prozaicznego. Na ten przykład u nas na pierwszy plan wysunęły się nie zbliżające święta, a wymienione w końcu, po latach wielu,

okna.

Niby nic nadzwyczajnego, prosta sprawa, prościzna może nawet, bo czym są okna w porównaniu do takiego np. pieca… ? 😉

No ale jednak to istna rewolucja, parę ładnych tysięcy po kieszeni idzie więc poprawki wszelakie nie są mile widziane.

Już sam montaż był nieco dziwny gdyż

Czytaj dalej były sobie okna

jak przyciągnąć do siebie miłość swojego życia

Ponieważ spędza to sen z powiek wielu ludziom przedstawiam kilka sposobów na przyciągnięcie do siebie miłości swojego życia. Tym bardziej w wieku 30+ nerwy mogą singli ponosić jeżeli oczywiście pragną związku. Co innego jednostki nastawione na samotniczy tryb życia, te się nie przejmują, chociaż czy na pewno??? Tego nie wie nikt bo człowiek jest stadny i lubi dzielić z kimś żywot. Są to metody herbaciane (czerpane z różnych doświadczeń i obserwacyj) i praktykowane z powodzeniem nawet 🙂 Trzeba jednak przyłożyć się do pracy nad sobą, szczerze i bez mydlenia oczu 🙂 

JAK PRZYCIĄGNĄĆ DO SIEBIE MIŁOŚĆ SWOJEGO ŻYCIA (zabawy z psychiką)

Czytaj dalej jak przyciągnąć do siebie miłość swojego życia

święta i prawda

Bardzo lubię świętować i dla mnie osobiście każdy powód jest dobry… No, może poza własnymi urodzinami, te przełykam jakoś z roku na rok coraz mniej ochoczo korzystając jeno z przywilejów 😉 Poza tym w pewnym wieku kobieta ma tyle lat ile sama ustali 🙂

barwy jesieni…

Jesień jest bura, szara i smętna ale nie dla nas. Bo wraz z październikiem rozpoczynamy jazdę imprezową. Kiedyś miało to zupełnie inny wymiar aniżeli teraz i naprawdę się balowało.

Poza tym w głowie pustka, czy pustak może nawet, a myślenie jakieś bardziej logiczne też do ciepłych krajów odleciało. Pozostaje mieć nadzieję, że wróci może nawet szybciej niż wiosna, bo jednak w odmóżdżeniu nie żyje się za lekko, oj nie. Ciągle chce się Herbacie spać, leżeć, dogorywać, jeść i tak w kółko. Nie kontaktuje po wielokroć, siedzi i się gapi ale na nic konkretnego. Może myśli, a może nie, nawet tego nie jest w stanie określić dokładnie.

Czytaj dalej święta i prawda

memorisy i inne lisy

Wakacje letnie, jesienne czy zimowe czy jakiekolwiek inne mają to do siebie, że są po prostu zajebiste. I nie chce się wracać do rzeczywistości i tak zwanych obowiązków.

w lesie jest po prostu magicznie…

Lato przeleciało migiem, zawitała jesień, nostalgiczna, kolorowa i uczuciowa. I już już kiedy sądziłam, że wyzwoliłam się z tego sentymentalnego poczucia to jednak wracają do mnie te stare kasztany, które zbierałam lata temu. Ach czemu ta natura taka psotna i przewrotna i głowa czasem spokoju dać nie może?  A może serce, a nie głowa? W tym sensie

czasu nie ma, nie liczy się, zacierają się zupełnie granice tego co było z tym co jest i będzie może nawet.

Czytaj dalej memorisy i inne lisy

dzień świra trwa

Czasami trzeba się wyrwać ze swojej rzeczywistości do innej swojej rzeczywistości i opuścić nocą domowe pielesze. Można zasiedzieć się w tej własnej pieczarze bez ograniczeń, z tv, książką, jedzeniem lub jego brakiem ale ciepłym łóżkiem i własnym kątem.

A łóżko wciąga zawsze tak samo mocno,

czy to jesień czy lato i okazuje się, że znaczenia większego pora roku nie ma, a posiadacze dziecka tym bardziej rozumieją owy stan. Będąc wolnym od obowiązków rodzicielskich również docenia się własne bety ale z racji sypiania w porach biologicznie do tego przystosowanych można czynić to do woli.

Czytaj dalej dzień świra trwa