jutro to dziś

Człowiek taką istotą dziwną jest, że nawet jak ma wszystko co potrzebne do życia i tak będzie nie zadowolony…

Za każdym razem jak widzę historie ludzi kalekich, którzy nie mają części ciała, a jednak są szczęśliwi ponad to, a może właśnie dzięki temu, czuję się jak idiotka jakaś… Słaba herbata, lura nawet totalna …

Jak można być tak niewdzięcznym wobec życia i nie dostrzegać tego ogromu dobra, które mamy tu i teraz – non stop dostępne?

Poruszyła mnie historia kobiety z Florydy pokazanej przez Martynę Wojciechowską i mimo, że nie jest to pierwsza taka opowieść, którą widziałam dała mi wiele do myślenia …

Jak bardzo i jak daleko trzeba się zapędzić w swoim użalaniu, egoizmie i marnowaniu energii na rzeczy, które po głębszej analizie okazują się często zupełnie mało ważne? Dlaczego dopiero dzięki TAKIM historiom budzimy się z jakiegoś letargu ale później i tak o tym zapominamy?

Nie obwiniam się tłumacząc, że ogólnie tacy niedoskonali przecież jesteśmy jako ludzie – chociaż czasami zastanawiam się czy to aby nie wymysł tworzący się w głowie – wytłumaczenie zwykłe żeby się nie doskonalić tylko brnąć w te ciemne otchłanie swojego umysłu.

A to wszystko TAKIE proste przecież jest skoro mamy ręce, nogi, oczy i zdrowe ciało to znaczy, że każdego ranka mamy MEGA powód do radości i wdzięczności. Dlaczego więc tak rzadko to robimy?

Nie prościej cieszyć się tym faktem i przy okazji jeszcze paroma innymi kwestiami? Że mamy dach nad głową, bliskich, żyjemy w kraju posranym na maksa – sorry za słownictwo – ale jednak bez wojen i bomb. Czy naprawdę tak trudno celebrować nam po prostu ŻYCIE? A może właśnie NAJtrudniej. Czy jest też tak, że żyjemy sobie w przekonaniu (być może podświadomym nawet) że wszystko nam się należy, że to oczywiste, że jesteśmy zdrowi i nie jest to żaden szczególny powód do większej ekscytacji (a tym bardziej rozważań jakichś i rozmyślań). A jednak jest bo po mimo, że jesteśmy w tej fizycznej materii na chwilę w sumie – to służy nam ona i jest także jednym z powodów do poczucia bezgranicznego szczęścia…

bbbb

Zawsze po zetknięciu się z tego typu historiami czuję się dziwnie mała. I uzmysławiam sobie, że te moje problemiki, czasem trochę rozdmuchane, czasem nawet realne są niczym w porównaniu do braku np. nogi. A często ci ludzie mają jeszcze siłę pomagać innym i prawdziwie pokonywać swoje prawdziwe ograniczenia. I udowadniają, że nie ma rzeczy nie możliwych, a to co nie jest możliwe tkwi jedynie w naszym umyśle i umysłu ograniczeniem jest właśnie…

Mogę tylko podziękować Martynie, że pokazała opowieść kobiety z protezą nogi, opiekującą się delfinem z protezą płetwy i posiadającą psa z protezą łapy. Poczułam OGROMNĄ wdzięczność za moje życie takie jakie jest i wiem, że niczego bym nie zmieniła (może oprócz swojego myślenia czasem 😉 ). Lepiej znacznie częściej sobie odpuścić, zdać na Siłę Wyższą bo ONA zawsze nas przez wszystko przeprowadzi. I cieszyć się każdym dniem, chwilą nawet, odczuwać wdzięczność za wszystko dobro, które JEST naszym udziałem w każdej sekundzie życia i tylko my zaślepieni jesteśmy, że tego nie widzimy. Być może życie w realu i materii nas od tego poczucia szczęścia oddala, życie z dala od przyrody, od zwierząt i gwiazd. Zapędzeni w gonitwie posiadania zapominamy o tym co MAMY … Nie patrzymy w niebo bo w dużych miastach nie wiele widać, nie chodzimy boso bo się pokaleczymy, nie pływamy nago bo
nie wypada i nie łamiemy konwenansów z lęku
przed odrzuceniem czy ośmieszeniem.
Podkładamy się dla pieniędzy, że niby tak można przetrwać zamiast realizować marzenia choćby kosztem utraty pozycji. Właśnie pozycja, ona i to fałszywe poczucie, że dzięki niej jesteśmy w czymś lepsi. A tak naprawdę wszyscy jesteśmy tacy sami i równi zupełnie. I czujemy to ale dopiero jak wali się zdrowie i wtedy żadne pieniądze nie mają znaczenia i owszem pomagają ale też nie zawsze i chyba każdy oddał by wtedy wszystko żeby tylko ŻYĆ. Zacznijmy więc żyć teraz, a nie później… Bo jurto to dzisiaj tylko, że jutro 😉

Autor: BeaHerba

Bea Herba to ziołowa beata herbata słuchająca siebie, swoich odczuć i snów, czasem słaba, czasem czarna i mocna, bywa też kompletnie zielona i delikatna biała, niekiedy słodka i aromatyczna. Jak życie…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *