(nie)oczywiste różnice

Z życia plażowiczki 😉

Uwaga Mamo, są 2 (no może 3) brzydkie wyrazy, w tym na “de”, którego nie lubisz 😉  

Nikt mi tam nie wmówi, że nie ma różnic pomiędzy kobietami i mężczyznami i owszem, ludźmi jesteśmy takimi samymi i wiele emocyj przeżywamy podobnych czy identycznych. Kochamy, cierpimy, złościmy się itepe. Trwają jednakże od lat spory czy nasze mózgi funkcjonują tak samo czy inaczej i co i rusz jakieś badania potwierdzają lub zaprzeczają innym. Bo niby te półkule funkcjonują nieco odmiennie, “niby” bo ostatnio czytałam, że jednak nie. Więc jak na moje oko to są (nie)oczywiste różnice lecz stanowcze jednak odmienności w postrzeganiu rzeczywistości…

Czasami usłyszy się coś mimochodem, zwłaszcza w publicznych miejscach 😉  A! I pamiętajcie Kochani o uziemianiu! Warto przez 15 minut dziennie spacerować boso po Ziemi! :*

I fakty są takie, że jak facet skoncentruje się, dajmy na to na jakimś zadaniu, to działa jak nakierowany gps-em i nie wypada za łatwo z kursu. Wręcz potrafi cały dzień w jednym kierunku patrzeć nie dostrzegając niczego z żadnej innej strony 😉 Nie rozmienia się na drobne, nie robi też stu rzeczy na raz. No nie robi i choćby czasem bardzo chciał to mu słabo wychodzi. Wiem wiem, są  wyjątki reguły potwierdzające, geje zachowujący się jak kobiety i tym podobne przypadki ale standardowy mężczyzna ma ZADANIE i ma je WYKONAĆ. A nie tam w między czasie pogadać przez telefon z przyjaciółką, pisać posta na fb, malować przy tym paznokcie, podawać dziecku śniadanie, ubierać majtki i jeszcze zerkać przez okno myśląc CO znowu na ten obiad. Jakoś tak za bardzo z takimi przypadkami męskich (nad)czynności i nadmiernej uwagi podzielności się nie spotykam.

On jest skupiony na jednym celu i kropka.

Czasami człowiek zalegnie gdzieś z boczku na trawce i słyszy 😉 Nota bene książka Pinokio jest niesamowita i czytając ją mojemu synkowi jestem pod jej ogromnym wrażeniem ! Chociaż oryginał jest nieco… brutalny, czy życiowy aż do bólu… Sama nie wiem ale wiem, że mnie wzruszyła na maksa, w międzyczasie zdenerwowała, wywołała masę emocji… Jest i morał (zapewne indywidualny) jednak i ogólny do mnie przemawia… Bo każdy czasem, nawet już jako dorosły człowiek, zachowuje się jak ten Pinokio. Broi, nie czyni za dobrze, często półświadomie lub co nas broni w prawie karmy – nieświadomie, a później płacze, wyje, błaga wszystko o wybaczenie i litość – tak żałuje za grzechy…

Więc te nasze światy, żeński i męski, w moim przekonaniu są zupełnie odrębnymi energiami, nakierowanymi na inny sposób odbierania życia. Pomijam nie przejmowanie się samców pierdołami i nieustannie towarzyszącego im zaraz-a 😉 Może też dlatego jak facet wraca z pracy nie potrafi momentalnie przestawić się na dom, dziecko, zabawy, rozmowy tematyczne, np. kiedy pojedziemy do galerii, kiedy no KIEDY mi odpowiesz na zadane pół godziny temu pytanie i różne takie.

Moja mama często mi mówi: -daj Ty dziecko temu mężowi spokój, niech ochłonie, niech przestawią mu się te półkule mózgowe bo oni nie po trafią ich tak szybko zsynchronizować jak kobiety 😀

Zapewne też są więc różnice w tym, O CZYM GADAJĄ FACECI, a o czym KOBIETY i stałam się mimowolnym, niechcący podsłuchującym świadkiem takowych. Nie powiem, uśmiałam się serdecznie.

Lubię różne trawki, wyżej leżę w ogrodzie, na tym zdjęciu w lesie, w przerwie przejażdżki rowerowej… Można się czasem naprawdę uśmiać ale lepiej zdawać sobie sprawę, że i my możemy być przez kogoś doskonale słyszalni 😀

mężczyźni

Pierwsza akcja była na weekendowym wyjeździe kiedy to oddalona nieco od stowarzyszenia grupy samców leżałam sobie cichutko na kocyczku, z niechybnie do ucha mego wpadającymi męskimi tekstami. Trwało to jakiś czas i naprawdę mieli szansę zmienić temat. Zwłaszcza, że na owym kocyku byłam kilka razy, a temat wracał jak bumerang (pomiędzy planowaniem reszty wieczoru i czy napiją się whisky czy lepsza biała wódka).

– Widziałeś jak ona jest ubrana? Ja pierdolę (przepraszam, cytuję), czemu ona to na siebie założyła? (czyli jednak zwracają uwagę na te nasze fatałaszki chłe chłe chłe)

– Ty, a widziałeś ile tańczyła? Czemu ona się w ogóle nie zmęczyła? Stary, co za kondycja! Ja nie wiem, ale tamta miała taką bluzkę, że swojej z domu bym nie wypuścił.

– Czy ONE muszą się tak ubierać? Ale ruszała się za to ładnie, jak łania w polu i tu HA HA HA a widziałeś, że nie miała chyba stanika?

-Nieee no miała, chyba miała COŚ podobnego ale nie wiem CO to jest 😉

I tu znowu HA HA HA i dalej:

-nooo cycuszki miała faaajne (w głosie rozmarzenie), może bez niczego śmigać kolejne HA HA HA

– A widziałeś tyłek? Nieee? to żałuj bo dupę też miała dobrą i tu dalsze HA HA HA

O tym, o TYM moje drogie panie na bank lubią sobie pogadać faceci (no na pewno nie wszyscy, proszę się Panowie nie obrażać i oczywiście nie zawsze) i nieźle po nas tak naprawdę jadą zwracając, oj zwracając uwagę na detale 🙂 W domu to się tam mogą wypierać, że czegoś nie zauważ(aj)ą ale nie jestem pewna czy często nie powstrzymują się z komentarzami np. na temat naszego wyglądu żeby nas, ukochanych i eterycznych istot nie urazić.

Jak się też okazuje to i  kilogramy nie przechodzą ich uwadze i potrafią być NAD WYRAZ spostrzegawczy 😉 Tylko widocznie do swoich partnerek taktowni coby burzy z piorunami na siebie nie ściągnąć 😀 😉 I wiiidzą te szczegóły, i zauważą je i kobietę ale taką, która sama na siebie głównie uwagę zwraca.

Więc może nie ma co czekać aż ON w końcu coś zauważy i coś w końcu powie tylko czasem sobie zaszaleć i jednak odziać się nieco odważniej, bardziej kolorowo, dla SAMEJ SIEBIE, SWOJEGO LEPSZEGO SAMOPOCZUCIA, a przy okazji na małe pokuszenie, bo mężczyzna to wzrokowiec i czerwony na bank dojrzy (sprawdzone, czerwona kiecka założona choćby w zwykły dzień działa jak magnes). Podmalować to oko bez powodu, poprawić sobie nastrój np. jakimiś fajnymi kolczykami czy intensywnym lakier na paznokciach (też zauważają, jak się okazuje).

DLA SIEBIE – bo przede wszystkim liczy się NASZE samopoczucie i nie oszukujmy się, ale lubimy jak mężczyźni nas zauważają czy doceniają, a oni jednak wyłapują te bardziej przebojowe babki*. babki, które czują się ze sobą dobrze (a czy wszyscy nie mamy, mniej lub bardziej, problemu z poczuciem wartości sądzę, że nadmienię jeszcze w innym tekście, jednak tym razem nie chcę zakłócać wakacyjnego klimatu).

*ale pamiętajcie, że nic na siłę, trzeba żyć w zgodzie ze swoimi uczuciami i warto pielęgnować ale wartość w sobie, a za wszelką cenę nie trzeba nikomu (ani sobie) niczego udowadniać, chyba, że mamy ochotę trochę się zabawić i zrobić wokół siebie ciut wakacyjnego szumu 😉

plaże obfitują w różne opowieści i jednak moje spostrzeżenia są takie, że baby rąbią dupę innym babom, a faceci po prostu się na tych dupach konkretnie koncentrują, co w moim odczuciu jest jednak przyjemniejsze 😉 Nie mają też w sobie jadu jaki tryskać potrafi z żeńskich ust, a raczej kultywują dziecięcą radość ze swojej spostrzegawczości 😀

kobiety

Sytuacja odwrotna, w kurorcie siedzi sobie kilka babek w różnym przedziale wiekowym, z boczku cichutko przypadkiem odpoczywam sobie JA. No i zaczyna się:

– ty, widziałaś co ona ze sobą zrobiła? ale jak ona go złapała, JAK z TAAką wielką dupą (naprawdę, naprawdę tak to padło) złapała TAKIEGO faceta?

– kasę może ma jakąś albo co, bo przecież by się w niej nie zakochał

-no (tamta – powiedzmy) Kryśka na dzieciaka go chwyciła, taka wyrachowana od małego była i w oczach to miała

– no wiesz, do takich rzeczy się posuwać… – zdesperowana, nikt by jej pewnie nie chciał

i tu następuje chi chi chi i jadą dalej:

– eee brzydsze od niej są, zobacz ta i ta i tu pada imię powiedzmy Jola, ta dopiero wredna z twarzy, a za mąż jakoś wyszła

– coś ty, ożenił się z NIĄ? ja nie mogę, z taką raszplą? KIEDY?

I tak dalej i tak dalej sobie rozprawiały o innych… kobietach… Nie ma co powtarzać, bo samcze konwersacje są znacznie delikatniejsze, wbrew pozorom. Serio serio, babki głównie skupiały się na wadach i niedociągnięciach koleżanek – same za pięknymi, szczerze i delikatnie mówiąc, nie będąc, a tym bardziej figurami modelek nie grzesząc.

Nie ma morału, nie ma wniosku. Tzn może jakiś jest 🙂 Ale przyznaję, że rozmowy facetów są (przynajmniej dla mnie) znacznie ciekawsze i męski świat jest zaiste niezwykle interesujący, YO !

Dobrze jest czasem pogrzeszyć i każdy raczej to robi. Noo ale same mając wielkie dupsko nie wytykajmy tego koleżankom bo to troszkę nieładnie 😉 Plaża – miejsce zbrodni wielu Polaków, o czym jeszcze słowo pewnie naskrobię 😛

 

 

 

Ps. Mam nadzieję, że nikogo nie uraziłam swoim przewrotnym poczuciem humorku bo wiem, że niektórzy mojego przymrużenia oka kompletnie nie rozumieją i się bardzo przy nim denerwują 😛 Sayonara ! 

Wasza Bea

Autor: BeaHerba

Bea Herba to ziołowa beata herbata słuchająca siebie, swoich odczuć i snów, czasem słaba, czasem czarna i mocna, bywa też kompletnie zielona i delikatna biała, niekiedy słodka i aromatyczna. Jak życie...

70 myśli na temat “(nie)oczywiste różnice”

  1. Wiesz co zawsze czytając taki tekst się zastanawiam jak to jest.. Ponieważ ja jestem osobnikiem, który przejawia dużo cech męskich. Z kolei spotykam się z mężczyznami, którzy są często kobiecy.. Reasumując są wyjątki od reguły…

    1. Oczywiście, co zaznaczyłam i nie stanowi to reguły… Nie napisałam o wyjątkach tylko o ogóle społeczeństwa 🙂 Pozdrawiam!

  2. hahaha a mnie tekst na dzień dobry rozbawił, tym bardziej, że lubię to Twoje poczucie humoru i ironię przejaskrawiającą niekiedy temat 🙂

  3. Mężczyźni są z Marsa, a Kobiety z Wenus 😉 -czytałam i mimo że nie odkryli dla mnie Ameryki, to piszą dość słusznie 😉
    Wczoraj też spróbowałam tych kolorowych wafelków. Szału w sumie nie było, ale ładne 😀

  4. Dlatego zawsze mnie śmieszą mnie te wszystkie ruchy walczące o równouprawnienie itp. Działają zupełnie nie dostrzegając tych różnic. Jakby mieli klapki na oczach, zaklinają rzeczywistość. Coraz częściej myślę, ze potrzebny jest ruch wprost odwrotny, który pokazałby różnice między kobietami i mężczyznami. Pewnie zaraz wyjdę na męskiego szowinistę, i tu buuuu informacja pod tym tekstem w całości podpisuje się moja żona.

    1. Pewnie ruchy feministek by Cię zjadły ale i ja uważam, że różnice jakieś jednak są. I można próbować się oszukiwać, że nie ale prędzej czy później wyjdą. Mimo wszystko ruchy feministyczne przecierają szlak wielu kobietom by sięgały po swoje, a niesprawiedliwość w postaci, np. niższych zarobków kobiet na tych samych stanowiskach niestety pozostaje faktem… Pozdrawiam również żonę! 🙂

    2. Prawdę mówiąc nie słyszałam o żadnym ruchu feministycznym, który mówiłby, ze kobiety i mężczyźni są tacy sami, raczej walczą o równouprawnienie niż ujednolicenie. Chodzi o równe prawa a nie jednokierunkowe myślenie, zachowanie czy wygląd;) pozdrawiam!

  5. Nie no o różnicach komentować nie będę, są jak wół, żeby nie wiem ile genderowcy naubierali w spódnice szkockie dzieci -to są. A z miłosierdziem wobec partnerek, to się zgadzam, wczoraj mnie dopadł komplement typu “ale mi ślicznie schudłaś” (zaraz po moim wyjściu z łazienki, gdzie waga bezczelnie i zazdrośnie mi wykazała, że jest nad nią w hierarchii – Nadwaga). Więc w faceta nie utrafisz, swoje wie, a waga swoje. Ale za to o Pinokiu zagadnę – widziałaś włoską wersję filmową? Wg mnie genialna najbardziej w tym, że głównego bohatera gra facet. I to jaki! Miłego podsłuchiwania! czekam na kolejną wakacyjną porcję!

    1. Ha ha ha no mężczyzny nie przewidzisz co akurat powie i często może palnąć odwrotnie, np. “coś Ci piersi urosły” chociaż akurat schudłaś w tym miejscu 😉 No i fajne są te ich ucieczki przed odpowiedzią na np. bardziej kłopotliwe pytania: chyba trochę przytyłam, coo? Niby niewinnie się zaczyna 😉
      A tego Pinokia nie widziałam ale skoro tak to koniecznie musimy z synem zobaczyć, bo mimo, ze ma dopiero 6 lat, a książka to lektura dla IV klasy SP jest nią oczarowany 🙂 Podobnie jak i ja. Pozdrawiam ! I będą dalsze zbrodnie 😉

  6. “Plaża miejsce zbrodni wielu Polaków”- tak to fakt. Mi osobiście ciężko się słucha, zarówno jednych jak i drugich ocen. Co tymi ocenami i sposobem ich formułowania sobie sami załatwiamy? Może trochę przemawia zazdrość, może poczucie niskiej wartości, albo chęć przypodobania się czy nieodstawania od towarzystwa. A gdyby tak powiedzieć to samo chocieżby trochę inaczej: tamta była całkiem fajnie ubrana, miała piękne, kształtne piersi, zmysłowy tyłeczek itd. A kobiety i krzywdzące opinie wobec innych kobiet, tak to też nagminne i łatwo się złapać w ten schemat.

    1. Ja się tak zastanawiam czy to nie jednak jakaś cecha narodowa polaków, objechać prymitywnym językiem, ewentualnie obśmiać itp. A ileż przyjemniej by było gdyby właśnie ludzie wypowiadali się o sobie w sposób, jaki przedstawiłaś… Poza tym to ogół, są na szczęście kręgi ludzi bardziej świadomych, cieszących się życiem i nie zajmowaniem pierdołami np. czy ktoś nosi stanik. Chociaż akurat dla mężczyzn to może być interesująca sprawa 😉

  7. Różnimy się z pewnością, każdy człowiek to kosmos do odkrycia. Myślę, że jednak mamy wiele ze sobą wspólnego, tym bardziej teraz w dobie równouprawnienia. Czasem trudno znaleźć fajnego chłopaka, bo mają już swoich:-)

  8. Rzeczywiście wiele prawdy jest w takich stereotypach i schematach. Moja mama zawsze żartuje, ze faceci nie są w stanie jednocześnie jechać winą i rzuć gumy 🙂

  9. O różnicach między kobietami, a mężczyznami książkę można napisać ale ostatecznie sprowadza się do tego, że wszyscy jesteśmy różni i to jest najlepsze.

  10. I my, i oni jesteśmy z Kosmosu 🙂 Tyle, że oni z Marsa, a my z Wenus. I jak przystalo na kosmitów kręcimy się wokół własnych orbit, które od czasu do czasu się przecinają, łączą i są wspólne, ale zaraz potem się oddalają itepe 😉

  11. Hehe no coś w tym jest. Kobiety przejmują się często opinią facetów, że zauważą jej wszystkie niedoskonałości a facet częściej zwraca uwagę na te pozytywne strony (czasem fajna dupa, czasem piękne oczy ale zawsze coś się podoba :P) za to kobiety wszystkie wady wyszukają 😛 ale ani jeden ani drug wprost nie powie :P. Tyle, że facetów nie ma co obwiniać że komplementów nie mówią. W końcu oni ciągle muszą się czegoś “domyślać” to my też możemy czasem no nie? Tyle w obronie facetów, bo czasem trzeba pacnąć w łeb, żeby tryby przestawił xP
    Pozdrawiam ciepło 🙂

    1. Dokładnie uważam podobnie. Coś, czym my się przejmujemy niejeden mężczyzna uważa za atut i to my, kobiety, niepotrzebnie wciskamy im w oczy swoje zalety jako wady 😉 Pozdrawiam cieplutko również :**

    1. O! I cieszę se bardzo bo to miałam na celu, rozbawić tym tekstem kogoś, a nie skłonić do jakiejś mega zadumy, jak zazwyczaj 🙂 Będą zbrodnie plażowe haha

  12. Niejednokrotnie byłam świadkiem takiej pogawędki. Trochę mnie to przeraża (bardzo?), jak łatwo oceniamy innych, ale to refleksja nie w temacie 😉 A światy kobiecy i męski muszą się różnić, w tym ich urok!

    1. Ależ dlaczego, to jak najbardziej w temacie! Właśnie ten tekst odnosi się do oceny innych. I mnie też to zadziwia, jak bardzo ludzie szafują opiniami widząc tą przysłowiową drzazgę u kogoś, a u siebie belki. Pozdrawiam 🙂

  13. A ja myślę, że dzieci takich typków (męskich i kobiecych) jeszcze podziękują za feminizm 😉 Dużo mamy Karyn i Sebixów na świecie, ale nie znaczy, że to obraz społeczeństwa. To wycinek. Nikt z nas nie umiał czytać od urodzenia, musiał ktoś nas tego nauczyć. I to dla części osób była droga przez mękę, a dla innych – bułka z masłem. To, że ludzie tak się zachowują, nie oznacza, że równouprawnienie nie jest potrzebne. Może mieli zupełnie nieświadomych rodziców? Może w domu się nie przelewa? Ciężko wtedy myśleć o ideach. To nie znaczy, że będą całe życie tacy sami. Samo się nie zrobi, do pewnych rzeczy dojrzewa się latami, a czasami znienacka przychodzi otrzeźwienie 😉 Myślę też, że w wielu punktach kobiety i mężczyźni są bardzo podobni, tylko kulturowo zostali nauczeni różnych wzorców (tak jak w przypadku kobiet – rozdzielanie uwagi na różne mniejsze rzeczy, branie większej odpowiedzialności). To też nauka, bo możemy funkcjonować w ten sposób do czasu, w pewnym momencie system nerwowy wysiądzie i trzeba poprosić o pomoc partnera. Zresztą i bez tego trzeba prosić o pomoc, żeby on też widział, ile jest obowiązków w domu. Ale myślę, że wszystko wynosi się z domu – świadomi rodzice uczą odpowiedzialności również synów, nie tylko córki.

    1. Oczywiście, że wychowanie ma znaczenie. Podobnież jak kody zaszczepione w dzieciństwie, o których wiele razy piszę w poważniejszych niż ten tekstach. Jednak od urodzenia dzieci oprócz modelu wykazują jakieś uwarunkowania i na przykład chłopcy wybierają inne zabawy niż dziewczynki, co nie znaczy, że nie przeplatają się ze sobą. Mimo wszystko obserwuję dzieci i różnice są widoczne bardzo szybko. A co my zakodujemy swoim dzieciom, do czego wręcz czasem przymusimy swoją wizją świata, to zależy od nas. Na szczęście jako dorośli mamy wybór ale bardzo ciężko czasem przełamać schematy zaszczepione w dzieciństwie przez rodziców właśnie. Wielu ludzi musi w tym celu przez wiele lat korzystać z psychoterapii. Pozdrawiam 🙂

  14. Tak wiele w tym tekście, że nie wiem od czego zacząć 🙂 Oczywiście, że kobiety różnią się od mężczyzn, tak samo jak kobiety różnią się miedzy sobą. Oczywiście, że nie zawsze i oczywiście, że jesteśmy mieszanką w najróżniejszych proporcjach tych wszystkich cech. No i zdecydowanie kobiety potrafią być bardzo surowymi krytykami w stosunku do koleżanek 😀
    Piękne jest to, że w taj naszej różnorodności spotykamy się wybieramy by dalej iść przez życie. I robimy to właśnie ze względu na te różnice.
    Pozdrawiam serdecznie

  15. Rozbawił mnie ten tekst, ale to sama prawda. Swoją drogą czy nie świadczy to o tym, że kobiety wciąż rywalizują ze sobą i czują się zbyt niedowartościowane? Ja tam jestem z tych, co wolą dostrzegać pozytywy 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *