t(r)endy i owędy

Ostrzeżenie przed przekleństwem!

Tak sobie obserwuję te trendy i owędy myślę sobie, że nic

tylko skrajności.

Bo albo promowana jest mega chudość, co obserwujemy zwyżkowo od końca lat 90-tych, albo od jakiegoś czasu, dla odmiany, zupełna otyłość.

Nie mam nic do jednych ani do drugich i proszę się nie obrażać ale zastanawiam się gdzie jest miejsce dla średnich ludzi czy konkretnie dziewczyn? Piszę „dziewczyn” bo to one najczęściej padają ofiarami mody i dążą do nieistniejącego ideału. Chociaż anoreksja zatacza szersze kręgi i coraz więcej chłopaków/mężczyzn też pada jej ofiarą.

Czytaj dalej t(r)endy i owędy

bezcenna wartość

Poczucie własnej wartości jest czymś bezcennym, co zdecydowanie determinuje nasze życie. Okazuje się, że bez niego niewiele zrobić możemy, miotamy się od mniejszych do większych niepowodzeń ale takich w środku, sami przed sobą. Na zewnątrz wszystko jawić może się inaczej i wcale tak światu nie pokazujemy i nie uzewnętrzniamy swoich myśli na swój własny temat. Nie opowiadamy o przeżyciach i dialogach toczonych w środku z własną osobą. Nierzadko nawet przed specjalistą nie mamy na to najmniejszej ochoty i

unikamy jak ognia konfrontacji.

I to, co na zewnątrz przejawiamy nie koniecznie jest odzwierciedleniem naszego środka gdyż jeżeli wartości swojej własnej nie czujemy i nie posiadamy na stanie, będziemy poszukiwać jej u innych ludzi i próbować dowartościować się na zewnątrz. A licząc, że zawsze uda się to zgodnie z naszym pragnieniem/planem jesteśmy w błędzie.

Czytaj dalej bezcenna wartość

dobre zioła i złe wróżki

Tym razem chciałam nadmienić o uzdrowicielach i bioenergoterapeutach zahaczając o wróżki. Ale niee, nie te dobre z bajek, o których naczytaliśmy się w dzieciństwie. O te prawdziwe, które skrupułów nie mają. Nie neguję jasnowidzenia, to inny temat i uważam, że taka Aida Kosojan ma po prostu dar, z którym nic zrobić nie może. Widzi, wie i już. To inny temat (chociaż to też wyciąganie pewnych opcji, których jest wiele i wcale nie muszą się spełnić).

jesteśmy energią….

Korzystałam bowiem z ich usług niejednokrotnie i mimo paru porażek zawsze wierzyłam, wierzę i wierzyć będę w skuteczność takich terapii. Co prawda

nie jest łatwo znaleźć kogoś sensownego

i przez Naturę talentem obdarzonego bo cała horda w naszym kraju po kursach wyszkolonych więcej zamętu niż prawdziwego pożytku robi.

Czytaj dalej dobre zioła i złe wróżki

odgrzewane kotlety

Czy powracanie do przeszłości jest nam potrzebne? Czy w ogóle warto bawić się w odgrzewane kotlety i żyć złudzeniami? A może właśnie dobrze wrzucić na ruszt jaką zmarzlinę żeby te iluzje spadły i prawda wyszła jednak na jaw? Tylko czy aby na pewno niesie to dla nas jakąś korzyść?

Ogólnie

prawda jest niezbędna do życia w harmonii

przede wszystkim z sobą samym i bez niej daleko nie zajedziemy ale może jednak są jakieś okoliczności łagodzące mierzenia się z nią, a nawet wykluczające zupełnie proceder? Wszak życie rzuca nas na różne głębiny zmagania się ze sobą i światem i może czasem lepiej sobie czegoś zaoszczędzić…

czasami coś nam się po prostu wydaje… i widzimy obraz taki, jaki chcemy widzieć, nie koniecznie zgodny z rzeczywistością 😉
Chyba zależy od jednostki

bo wziąć to wszystko na klatę nie jest czasem łatwo, że na przykład nie znaczyliśmy dla kogoś tyle ile nam się wydawało.

Czytaj dalej odgrzewane kotlety

homeopatia w szponach systemu i głupota ludzka co granic nie zna

Uwaga, są przekleństwa i black tea!

Śledzę sobie ostatnimi czasy ataki na homeotpatyczne leczenie i kompletnie ni w ząb nie rozumiem tej nagonki. Wszak wiele państw Europejskich korzysta z niej zupełnie równorzędnie do medycyny tradycyjnej i nikt z tego żadnego halo nie robi. Mam wrażenie, że znowu tylko Polakom (tudzież blokowi wschodniemu) coś przeszkadza i tylko Polaków ona NIE leczy. We Francji z sukcesami stosują ją nawet chorzy na raka , a u nas prawie każdy farmaceuta gdy prosi się o taki lek komentuje, że to „tylko” woda i cukier. Mam już serdecznie dość ich niedouczenia lub świadomego wprowadzania klienta w błąd! Skoro ja, Beata, wiem jaki jest ich skład to oni nie wiedzą? Nie wierzę! Sprzedajne wrony, które kraczą jak system im każe, na usługach samego szatana.

Czytaj dalej homeopatia w szponach systemu i głupota ludzka co granic nie zna

dzieci (nie)małpy

Mamo (i wszyscy co wrażliwsi), ostrzeżenie przed niebezpieczeństwem 😉 

Zastanawiam się co sprawia, że rośnie nam pokolenie dzieci małp? Czyli takich, które recytują, śpiewają piosenki, co poniektóre nawet posługują się językiem nieco bardziej biblijnym, skomplikowanym nawet i potrafią wymienić 5 grzechów głównych, a nie rozumieją prostych zasad jakże potrzebnych w codziennym życiu. I dla jasności nadmienię, że nie nie mam nic do nabywania artystycznych umiejętności naszych pociech tylko niech to idzie w parze z rozmowami i tłumaczeniem dzieciom co jest dobre, a co złe. Niech to nie będzie głównym punktem naszego zachwytu, zaśpiewałeś to odejdź do swojego pokoju. Jak w cyrku.

Np. czy nie poświęcamy dzieciom za mało czasu? Czy traktujemy po partnersku i dzielimy swoimi doświadczeniami stosownie do wieku? Czy cieszymy się na kolejne tysięczne to samo pytanie czy może odsyłamy dziecko z kwitkiem (tłumacząc sobie nasze zachowanie zmęczeniem, problemami itp.)? Może jestem już nudna ale to takie ważne dla nas i jakości naszego życia, a już na pewno dla najmłodszych …

Czytaj dalej dzieci (nie)małpy

sen uzdrawiający duszę

Od zawsze wiedziałam, że mój pies, suka, była wyjątkowa i ową wyjątkowość jak się okazuje potrafi objawić również po śmierci. Fizycznej bo czy ta duchowa ogólnie istnieje? Nikt tego do końca nie wie, wszystko jest zlepkiem ludzkich przeczuć, przeżyć osobistych i doświadczeń i każdy może sobie wierzyć w to co chce lub w to, co mu łatwiej przychodzi. Albo poszukać naukowego aspektu sprawy bo i takowe publikacje się pojawiają.

Tak więc przyjeżdżając na wieś musiałam po raz kolejny zmierzyć się ze swoimi wspomnieniami bo co i rusz na każdym kroku coś kojarzyło mi się z nią. I co zrobiła Herbata? Ano zaczęła się nad sobą roztkliwiać, nurzać w przeszłości, a nawet łzy cichcem (małe co prawda ale jednak) ronić. Tu ze mną chodziła, a tu się kąpała, tu leżała, a tu futro w słońcu grzała i w ten deseń różne pierdoły. Jeszcze synek czasem też sobie o niej przypomina, że rok temu z nami łaziła niemal wszędzie i takie tam bohomazy psychiczne zaczęły się w tej mojej głowie jątrzyć.

Aż stało się coś bardzo ciekawego,

Czytaj dalej sen uzdrawiający duszę

zwykły człowiek

Na pewno warto i dobrze mieć marzenia, a może nawet dla higieny psychicznej są one wręcz potrzebne i niezbędne. Tylko czy czasami nas nie przerastają? Są takie, których realizacja to czysta przyjemność, niejako nagroda, która przychodzi bardzo często niespodziewanie ale jednak gdzieś tam w środku czekało się bardziej świadomie lub mniej na spełnienie. A są i takie, może to te kompletnie absurdalne, ze strefy: Niemożliwe. Tak bardzo odjechane, że aż prawdopodobne, że się spełnią właśnie 🙂 Taki sobie paradoksik.

I nagle

jak się dokonuje czy dokonać by miało to człowiek panikuje

i już sam nie wiem czy jest na to gotowy? Tak chyba można powiedzieć bez silenia się na górnolotność. Ale może niewielu ma takie dylematy (herbaty). A może właśnie tak 🙂 Kompletnie nie mam pojęcia. Wiem tylko, że co poniektórzy są nieźle tym życiem potargani i można mówić, że to takie proste i wystarczy chcieć żeby się uczesało. Nie jestem przekonana na ilu to wszystko, ta cała filozofia pozytywnego myślenia (mówiąc w skrócie) tak szybko działa bez jakiejś minimalnej pracy nad sobą czy może bardziej i ładniej brzmi zaangażowania. Żeby pomóc sobie i skorzystać też ze źródeł pomocy. No minimum jakieś trzeba z siebie dać, pomyśleć czy zastanowić się nad sobą, swoim postępowaniem i życiem nawet też.

Czytaj dalej zwykły człowiek

tajemnica chemtrails wyjaśniona !

I kto, KTO tego dokonał???

Przez zupełny przypadek skacząc sobie po kanałach trafiłam na jeden z odcinków ojca Mateusza. Wcale bym się nie zatrzymała bo to nie mój target ale coś mą uwagę zwróciło, że oglądałam dalej.

Otóż starsza pani, która mieszka u niego na plebanii razem z gospodynią Kingą Preis, kimkolwiek by nie była, wyczytała w necie o trujących smugach chematrails i opowiadała o tym gosposi właśnie, a ta też zaczęła czytać podobne tematy np. o chupakabrze i sobie cały odcinek rozprawiały. Najwięcej przeżywały właśnie smugi co usłyszał padre Mateo i …. OMG wtrącił się do rozmowy.

Więc usiadł na krześle, podrapał się w głowę z niedowierzaniem, że jego panie śledzą takie bzdury i…

wyjaśnił tajemnicę smug chemicznych!!!

znawca tematów wszelakich

Naprawdę, rzeczowo wytłumaczył, że powstają one, czyli chmury rozszerzające się ze smug pod wpływem… skraplania i zamarzania w atmosferze jako spaliny po prostu zwyczajne. Teraz się śmieję hahaha ale powiem szczerze, wkurwiłam się. Jak można tak okłamywać społeczeństwo, ciemnotę babciom i dziadkom wciskać (bo kto ten serial ogląda?) i wodę z mózgu społeczeństwu robić? System widzę przenika głęboko, a manipulacja ludem trwa na wszystkich poziomach. Czytaj dalej tajemnica chemtrails wyjaśniona !

lustro

Dzisiaj chciałam się z Wami podzielić moim sposobem na niesforne dziecko. I zanim udacie się po fachową pomoc lub rozłożycie bezradnie ręce może akurat uda się tak opanować sytuację.
Otóż

zawsze i w każdej sprawie nie radzenia sobie z emocjami przez pociechę każdy psycholog czy terapeuta zacznie od grzebania w naszym życiu i w nas

gdyż zachowanie dziecka nie bierze się z powietrza, a one nie są takie same z siebie. Osobiście można więc pobawić się w swojego własnego psychoanalityka i poszukania przyczyny. Bez ściemy.
Dzieci bowiem są naszym odbiciem co powtarzam wiele razy ale warto o tym pamiętać (a pamięć-wiadomo-lubi figle płatać). Zanim się zbuntujesz, że to nie prawda i tak nie jest – usiądź spokojnie i złap oddech.
Krzyczy, tupie, szczypie, gryzie? Wrzeszczy i cuda wyprawia niestworzone?
Na takie zachowanie składa się wiele czynników. Od naturalnych etapów rozwoju po przez skoki rozwojowe i nasze rodziców zachowanie (a także pewnie parę innych). Czasem z pozoru niewinne i nieszkodliwe kłótnie z partnerem, irytacja, podniesiony ton głosu bardzo zaburzają rytm życia naszych dzieci.

zabawa z dzieckiem to poświęcanie mu czasu i uwagi, o którą zabiega 🙂

Na przykład: czy poświęcamy dziecku wystarczająco dużo czasu?

Czytaj dalej lustro