bolityka herbatyzm

to takie polskie

GDZIE MY ŻYJEMY

Żyjemy w dziwnym kraju. Kraju, w którym ludzie wierzący i wyznający Jezusa skaczą sobie do gardeł, prześladują, tryskają nienawiścią do innych, a już najbardziej tych, odbiegających od ich katolickiego standardu (notabene czym się różnimy od innych religii, które tak potępiamy). Nie jestem jakąś zagorzałą czytelniczką Pisma św. chociaż bywały w moim życiu okresy kiedy robiłam to częściej i lubię Psalmy. Lubię też sama się z czymś zapoznać żeby móc wyrobić sobie swoje zdanie na jakiś temat.

I nie trzeba być szczególnie lotnym żeby wiele z tych przekazów zrozumieć bez pomocy i interpretacji księży. Żyjemy w kraju, w którym wielu nie chodzi do kościoła, ba, nie wierzy nawet w Boga, a posyłają dzieci na religię i do komunii św. Tak sobie myślę, że zakłamanie tworzymy tym dzieciom sami osobiście niemalże od początku ich istnienia na wielu płaszczyznach. Chociażby właśnie takiej. I chodzę czasem do kościoła i ochrzczony w końcu został mój syn. Na prośbę babci ale też przez wzgląd na symboliczne odpędzenie szatana (w kontekście negatywnych energii) i obrzęd. Moment odpowiedni pojawił się ku temu sam.

było upalny, sierpniowy dzień… ksiądz nakazał przyjście w spodenkach i nie męczenie dziecka, powiedział, że to o znaczenie ceremonii chodzi, a nie w co będziemy ubrani…

CHRZEST DUŻEGO DZIECKA

Chciałam Wam o tym napisać bo mój synek w wieku prawie 6 lat przyjął chrzest święty praktycznie świadomie i było to dla niego ciekawe doświadczenie, które mam nadzieję zapamięta na zawsze. W starym, zabytkowym kościele pachnącym wiekami, w małym miasteczku, z super wyluzowanym księdzem i jedną matką chrzestną. Symbolicznie, bez spektaklu i ceregieli. Bez mszy, mega nastrojowo, przy świecach. Wzruszyłam się bardzo. Wspominam o tym dlatego, że znam fajnych księży. Kilku i na palcach jednej ręki ale znam. Takich, którzy posługę wykonują, mam wrażenie naprawdę w imię tego Boga, a nie w imię człowieka. Młody był zachwycony. A przyznam się, że nie lubię spędów, garsonek i sztucznych obiadków z fałszywie uśmiechniętą rodziną czekającą na wyżywienie i ciekawą ile masz teraz hajsu.

Zresztą co te dzieci mają rozumieć z tej całej religii (bo z wiarą to za wiele wspólnego nie ma) jak wszystko tłumaczy im się od końca. Jaki też grzech może mieć 8 latek i chyba tylko wciskanie go do podświadomości zaprocentuje ciągłym poczuciem winy w późniejszych latach. Nie trzeba aż tak człowieka obciążać faktem, że żyje żeby nauczył się odróżniać dobro od zła i miał kręgosłup moralny.

TYM BARDZIEJ, ŻE JEZUS CIERPIAŁ JUŻ ZA NASZE GRZECHY I UMARŁ ZA NIE NA KRZYŻU! NO KURCZE NO! ON JUŻ Z NAS TO ZABRAŁ. WEDŁUG WIARY I RELIGII NASZEJ.

Co za zaprzeczanie na każdym niemal kroku.

I tak sobie myślę, że jako społeczeństwo indoktrynowane przez kościół, już od urodzenia mamy nieźle prane mózgi. I z tego dobrego, leczącego Jezusa, który wszystkim wybaczał, kochał i był w porządku, zostaje nam w pamięci grzech, wina i kara jaką musimy dostać za swoje podłe występki. Tym bardziej brzmi to karykaturalnie w obliczu słabości tych, którzy to głoszą, a których rozłam w takiej formie prędzej czy później nastąpi. Już następuje. Widać w dużych miastach jakie puste są kościoły. Dlatego tonący brzytwy się chwyta. I tak cisną te dzieci. A dorośli w to wchodzą.

TO TAKIE POLSKIE… nasze

Rozmawiam czasem z rodzicami na te tematy i mówią: ja do kościoła nie chodzę i moja noga tam nie stanie, pytam: a dziecko na religię chodzi? noo w sumie chodzi… i tu następuje chwila refleksji. I najczęściej pada: ale wychowawczyni sugerowała, że nie można nie chodzić i krzywo patrzyła. Albo: musi chodzić bo to mała miejscowość i dziecko będzie wytykane palcami. Ja pierdolę. Prześladowane przez innych, że nie chodzi na religię. Serio serio, tak mówią rodzice i dlatego często posyłają dzieci na religię.

DLA ŚWIĘTEGO SPOKOJU.

Żeby nie miało problemów w szkole. To  główna przyczyna, STRACH. A już samotne matki, bo takich nie brakuje, są po prostu sparaliżowane tym lękiem.

A przykład i tak idzie skąd? No z góry of kors i nie sądzę żeby dziecię latało długo samo na msze jak rodzice tego nie robią. PRZYMUS RODZI OPÓR. I później wielu małolatów odsuwa się od kościoła i co gorsza WIARY (bo pies z tym kościołem ale okazuje się, że nic z tej religii nie wynoszą skoro przestają wierzyć w Boga) na dobre. Bo wiara jest potrzebna i trzyma nas w moralnych ryzach. WIARA, nie dogmat. A mam wrażenie, że dopiero około 14 roku życia zaczynamy rozumieć czym jest Siła Wyższa, co może oznaczać ten Bóg i w jakim wymiarze, zaczynamy kumać, że to nie żaden człowiek, że coś jest nad nami więcej, chociażby nieodgadniony Wszechświat i rozpoczynamy wycieczki filozoficzne w swojej głowie, które dla niektórych trwają już zawsze 🙂 Zaczynamy duchowe poszukiwania i podróże, zbierając po drodze doświadczenia (również przykre, z którymi musimy się uporać i jakoś je chcemy sobie wytłumaczyć)…

sami zamykamy się w klatce konwenansów i odbieramy moc decydowania o sobie i o tym jak chcemy żyć…

PO CO

mamy jakiś dziwny przymus wobec religii objawiający się przymuszaniem do niej dzieci. Chociaż sami się wzbraniamy jak tylko możemy. Nie jestem pewna czy one rozumieją o co chodzi z tą komunią świętą i po co im w przedszkolu 2 lekcje religii zamiast więcej angielskiego. U nas np. tak się właśnie stało, religia zabrała dzieciom jeden angielski.

Nasz syn nie chodzi, nie chce więc oszczędzę mu tego bo o Bogu, Jezusie i Maryi wie dużo. A przede wszystkim o Boskiej Energii, z której my i wszechświat jesteśmy utkani. Bo symbol Boga człowieka został wszak stworzony dla człowieka właśnie i jego płytkiej wyobraźni czy raczej małej wiary.

EKSKLUZYWNA HOMEOPATIA.

Dla zamożnych oczywiście. Bo kto ma kasę ten ma władzę i nie da się tak łatwo zdominować przez system.

Do czego zmierzam. Ano przewrotnie do tego, że żyjąc w państwie zaściankowym i ciemnym (kościelnym) podrożały przeokrutnie leki homeopatyczne. I co robi system? Wszędzie kładzie ludziom do głowy, ze homeopatia to zło, które nie działa, wytwór szatana (gdzieś tak nawet czytałam) i dlatego chyba, że nie działa to tyle zaczyna kosztować. Jak chamsko chcą zmusić ludzi do kupowania leków konwencjonalnych. A że są już teraz dużo tańsze niż homeo to nawet ci, którzy chcieliby się tym sposobem leczyć zostaną wręcz zmuszeni do wyboru tańszej opcji.

To co skuteczne i dobre zaczyna więc być towarem dla elit finansowych. Począwszy od dobrej jakości jedzenia, a skończywszy na metodach leczenia. Bo fiolka kulek, których trzeba brać sporo i często w połączeniu z innymi, a leczenie wielu chorób bywa długofalowe, kosztuje w tej chwili 20 zł, a kosztowała 13 zeta. Homeopatyczne krople do nosa kosztują 40 zł, a normalne 25. Suplementy diety jak taka Padma to wydatek ponad 100 zł na niecały miesiąc. Dla jednej osoby. A wiadomo, że o zdrowie muszą dbać wszyscy domownicy. Żenada i totalne świństwo. A najgorsze jest to, że jesteśmy trybikiem w tej machinie, z której nie ma ucieczki jak już mamy potomstwo. Bo to o nie chodzi, o nasze dzieci. Mają być ogłupione, przemęczone i schorowane coby na przyszłość buntów im się nie zachciewało.

WCISKANIE CIEMNOTY

ludziom ciemnoty trwa, że coś nie jest skuteczne – ale za to bardzo drogie. Więc WTF? To za nieskuteczny cukier trzeba bulić tyle hajsu?  Tak właśnie otumania się społeczeństwo plus bojkot pazernych aptek tychże leków. I tak w jednej, która zwie się homeopatyczną we Wrocławiu już od dawna, za każdym razem jak kupowaliśmy taki lek, farmaceuta (młody czy stary, bez różnicy, mózgi wyprane tak samo) usilnie nas przekonywał, że to nie działa i namawiał na konwencjonalne. Czasami wręcz agresywnie i trzeba było nie raz prosić żeby powstrzymali się z dalszymi komentarzami.

tak to właśnie mniej więcej wygląda, co miesiąc jak się jakieś skończą to są droższe…

Więc niedawno zadzwoniłam zapytać o coś tam to się dowiedziałam, że mogę zamówić i już za półtora tygodnia będzie. W takim dużym mieście. Dla porównania w małym miasteczku Słupca, jak jestem w rodzinnych stronach, leki te sprowadzają na popołudnie, najdalej na drugi dzień. Mówię do pani, że to dla dziecka i potrzebuję natychmiast, na co ona, że, uwaga! mam mu łyżeczkę cukru podać bo to przecież to samo. I na szybciej nie ma szans.

Czyli najlepiej żebym wzięła coś, co jest na stanie i ma również profity ze sprzedaży tego. I niejeden tak zrobi. Nie ma homeo, nie ma np. jak dostać się do innej apteki to weźmie co jest.

Noo zagotowało się we mnie i podejrzewam, że jest to świadomy i zaplanowany nalot na  homeopatię przez farmaceutów i lekarzy pewnie też.

PACJENT ZDROWY TO PACJENT STRACONY

Za skuteczne. Za dobre po nich są efekty. Za szybko ludzie po nich zdrowieją i mało tego, na długo. Nie na chwilę jak np. po wziewnych sterydach na astmę. Nie. Leczą bez skutków ubocznych, a to jak wiadomo stanowi problem dla koncernów farmaceutycznych. Jakoś cały czas przybywa dzieci i dorosłych z alergiami wszelakimi:

W ostatnich latach w Europie ponad dwukrotnie zwiększyła się liczba osób cierpiących na alergie. Liczba naturalnych alergenów nie zwiększyła się, ale przybyło uczulających substancji chemicznych – podkreśla w rozmowie z PAP alergolog prof. Ewa Czarnobilska. Dodam, że Polska znajduje się w czołówce.

Ciekawe…. Bo społeczeństwo takie zaszczepione ściśle z kalendarzem na te 100 chorób, a zapada na zdrowiu coraz bardziej. Ups, przepraszam, zaszczepione tylko dzieci bo dorośli się nie dadzą. Jak z tą religią, sami do kościoła nie pójdą ale dzieci zmuszają.

Alergie pokarmowe, wziewne, skórne, AZS jakoś rosną wprost proporcjonalnie do rzekomo rosnącej jakości naszego życia. Zresztą co to za wysoka jakość skoro ciągle latamy po lekarzach i musimy studiować składy kupowanych pokarmów jak na studiach. A dzieci borykają się biedne z uczuleniami wszelakimi.

Przypominam też zwolennikom przymusowych szczepień i nie wpuszczania nie szczepionych dzieci do szkół, że najpierw państwo niech zacznie płacić odszkodowania za uszkodzenia poszczepienne, bo USA zapłaciło za powikłania w wyniku szczepionek ostatnimi czasy prawie 4 MILIARDY dolarów!

PEACE&LOVE

BeaHerba

Bea Herba to ziołowa beata herbata słuchająca siebie, swoich odczuć i snów, czasem słaba, czasem czarna i mocna, bywa też kompletnie zielona i delikatna biała, niekiedy słodka i aromatyczna. Jak życie...

You may also like...

63 Comments

  1. A ja lubię Twój cięty język i już mi brakowało takiego tekstu u Ciebie 😀 Lepiej nie mogłaś tego ująć, zakłamanie i hipokryzja do potęgi ętej.

    1. A to ja się cieszę bo chyba na jesień robię się bardziej przekorna i niezbyt grzeczna haha :*

  2. Joanna Skrzypek says:

    Gdyby ludzie zaczęli realnie czytać Pismo Święte, zaczęli by odrzucać religię, a zaczęli by prawdziwie wierzyć . 90% dogmatów nie ma żadnej podstawy w Piśmie Świętym, zostały stworzone dla korzyści materialnych kościoła, prób indoktrynacji, kontroli, sprawowania władzy i zamiatania niewygodnych rzeczy pod dywan. Jestem osobą wierzącą i Pismo Święte jest jedynym kierunkowskazem, który jest nam potrzebne do wiary i zbawienia. Jezus jest jedynym pośrednikiem między człowiekiem a Bogiem, a w Biblii chrzest przejmowali ludzie dorośli, którzy UWIERZYLI, a dopiero potem zostali ochrzczeni. Chrześcijaństwo jest “proste” i zrozumiałe. Religia dla własnych korzyści go skomplikowała.

    1. Poza tym Pismo św. jest oczywiście, że zmanipulowane i tłumaczone na ich potrzeby i modyfikowane pod “klienta”. Niemniej jednak niektóre zawarte w nim przekazy są naprawdę ciekawe i mogą pomóc w duchowości. Szkoda, że religia nie opiera się na nim tylko herezjach. Np. z tym chrztem św gdzie Jan Chrzciciel chrzcił dorosłych i bez rodziców chrzestnych.

  3. irena omegard says:

    Dzisiaj aptekom nie opłaca się mieć zapasów.Nie wiem dlaczego. teraz trzeba zamawiać z wyprzedzeniem. Alergie były ,są i będą. Nam pozostaje jedynie ulżyć cierpiącym.

    1. może się nie opłaca ale jednak w niektórych idzie dostać to, co akurat jest potrzebne …

  4. Faktycznie sporo w tym hipokryzji, tylko czy oby na pewno to tylko polskie i nie dotyczy innych narodowości?

    1. no tego to nie wiem ale u nas bardzo wyeksponowane…

  5. Kochana, myślę że nie tylko w Polsce mamy takie klimaty… Także ten… wszędzie dobrze gdzie nas nie ma 😉 Mam przyjaciółki w Anglii i USA, tam też dzieją się różne “dziwne” rzeczy w szczególności związane z kościołem i wiarą…

    1. Taak? a ja nie słyszałam żeby w Anglii aż tak szaleli na punkcie np. religii ale to pewnie też zależy kto gdzie mieszka.

  6. Aleksandra Załęska says:

    Niestety jesteśmy zakłamanym społeczeństwem, które robi jedno, myśli drugie. Zgadzam się z każdym Twoim słowem w kwestii kościoła, w któym strach przed grzechem jest wykorzystywany po to, aby trzymać ludzi w garści, a lepiej mówiąc trzymać w garści sakiewkę wiernych

    1. Właśnie obawiam się, że o tę sakiewkę głównie chodzi. A zastraszonym społeczeństwem zdecydowanie łatwiej manipulować, takim, które boi się jeszcze do tego kary i ciągle czuje się za coś winne. Dziękuję za odwiedziny :**

  7. Może i masz cięty języczek i riposte niebanalną, ale dotykasz tych tematów, które dotyczą wielu z nas, którzy mamy podobne odczucia co do wiary, kościoła, farmaceutyki, żywności, alergii itd. itp. Nie zapominajmy, że warto iść swoją drogą, a nie podążać za tłumem… bo tak wypada, bo to modne, czy moralnie słuszne… Czyżby?… Myślę, że to nie dotyczy tylko Polaków. Żyjąc za granicą też mam niekiedy podobne odczucia… Pozdrawiam serdecznie.

    1. Dużo z tego co napisałam może dotyczy wszystkich jednak nie wiem czy wszędzie jest taki napór kościoła na społeczeństwo i potępianie np. homeopatii, która w wielu krajach uznawana jest za normalne leczenie… Tak, warto iść swoją drogą choć ta wyróżniając się z tłumu jest wyboista 😉 Pozdrawiam ciepło 🙂

  8. No, cóż w takim kraju żyjemy i pewnie niewiele się w tej kwestii zmieni.

    1. oj nooo może jednak się coś zmieni 😉

  9. Też nie planuję posyłać dziecka na religię. Kiedyś miałam ciut łagodniejsze podejście do instytucji Kościoła – ale teraz to dla mnie zwykły urząd, w dodatku mocno nastawiony na kasę.

    1. ja kiedyś byłam bardzo tolerancyjna ale aktualnie no nie mogę już na to co oni wyprawiają…

  10. Na tematy religijne nigdy się nie wypowiadam, każdy ma swoje sumienie i niech według niego postepuje. Mi jako osobie trzeciej nic do tego

  11. Nawet nie wiedziałam, że aż taką kwotę kwotę odszkodowania zapłaciły Stany…

  12. Zgadzam się w kwestii lekcji religii, ale nie zgadzam się co do homeopatii. Ale szanuję Twoje zdanie.

    1. od kilku lat leczymy dziecko homeopatią bez antybiotyków, np. anginę więc mnie to przekonuje, pozdrawiam 🙂

  13. Bardzo ciekawy post, poruszyłaś ważne tematy, wiara, mamy ją w sercu. Dwa tygodnie temu chrzciłam swoje 3 dziecko, na chrzcie było kazanie o tym,że ludzie nie chodza do kościoła i potępiają wierzących chodzących.Tak jak mama mojego męża, w kościele co niedziela, ale zaproszenie na chrzciny trzeba było wysłać, bo z rąk nie przyjęła, twierdząc,że za późno chrzciny.

    1. smutne to trochę bo nie rozumiem dlaczego i po co ludzie dają się tak zniewolić…

  14. Ja żałuję, że posyłałam córkę na religię i do kościoła, żeby obie babcie były zadowolone, że tradycje rodzinne kontynuuje. Sama już wtedy nie chodziłam. Na szczęście przed bierzmowaniem oprzytomniałam i zwolniłam ją z religii. Tyle, że trochę późno.

    1. dlatego zgodziłam się na chrzest dziecka dopiero kiedy sama to poczułam, zgodę w sobie, a napory babci ostygły… PRZYMUS RODZI OPÓR.

  15. no niestety, choc przykro to powiedzieć\; Polacy to bardzo zakłamany naród

  16. Ja się nimi nie przejmuję i do przodu maszeruję. Cóż, nie mam dzieci, więc mogę robić co chcę. Dziecko nie jest “własnością” rodzica, tylko państwa. Społeczeństwo, głupi motłoch ustala standardy. Namawiam do obejrzenia filmu Captain Fantastic!

    1. to prawda i dlatego tak długo nie decydowaliśmy się na dziecko… no ale mieliśmy pewnego razu zryw, który zaowocował natychmiast haha więc uznaliśmy, że tak miało być 🙂

  17. W kwestii szczepień będę nie ustępliwa, swoje dziecko nas wszystkie choroby szczepilam zgodnie z harmonogramem, uważam że jednak po.cos są….

    1. Na szczęścieażdy ma prawo podjąć swoją decyzję. Widocznie masz odporne dziecko, które nie choruje i dobrze to znosi. Mnie niestety odstrasza DNA zawarte w komórkach z abortowanych, chorych dzieci, które udowodniono naukowo, że przenika przez nasze DNA… Dziękuję bardzo za takie kombinacje i przejmowanie czyichś chorób.

  18. No niestety, sporo u nas zakłamania i fałszu…

  19. Jest prawdą to co piszesz, tylko, że niestety to nie tylko takie Polskie, inne narodowości też na to cierpią. Jeśli chodzi o leki w Ameryce jest podobna sytuacja, a nawet gorsza…

    1. że tępią homeopatię? no my jesteśmy sługusami USA więc jakoś mnie to nie dziwi, chociaż martwi…

  20. Jakie to wszystko prawdziwe zero szacunku do drugiego człowiega i jego wyborów moja córka jest ochrzczona ale do komuni nie pujdzie nie chodzi na religie i jestesmy tempione ostro. Moi rodzice nie odzywaja sie do nas. Mama ma nowtwór. Ojciec jest wierzący a tak naprawe jest alkoholikiem i mysle że jego już nic nie zmieni ważne jest dla nich co inni powiedzą.

    1. I po co hodować żale, urazy, nie odzywać się do kogoś, tym bardziej z z nowotworem, przykre to i smutne. Ale z drugiej strony choroba alkoholowa niszczy całą rodzinę (co pewnie bardzo odbiło się na mamie) i bez psychoterapii sama wiara w Boga czy instytucję nie pomoże. Współczuję Ci bardzo ale trzeba żyć swoim życiem. Podziwiam Cię za odwagę, że nie dajesz się zmanipulować. Ja też jestem twarda i dziecka do religii zmuszać nie będę choć mojej mamie już się marzy kolejny krok 😉 Przytulam

  21. Bardzo trafnie o ujęłaś!

    1. dzięki 🙂

  22. To nie jest polskie zachowanie,
    wszędzie na świecie każdy uważa ,że jego religia jest najważniejsza 🙂
    I wszędzie się ze sobą kłócą,
    tylko kiedy jesteśmy turystami w tych obcych krajach
    to nam się wydaję ,że tam jest pięknie.
    Porozmawiaj o tym z Arabami najlepiej na temat religii 🙂

    1. W tym sensie jest podobnie, to prawda, tym bardziej jak porównać do skrajnych Arabów, a nie np. do Francuzów…
      Chociaż oczywiście każdy kraj/państwo ma wady i zalety, jak wszystko, nie ma systemu idealnego. Też rozmawiam z ludźmi z różnych części świata i jednak pewne kwestie dla nas jeszcze długo będą nie do osiągnięcia.

  23. Na religie nie mam zamiaru dziecka posyłać, chociaż pamiętam, że ja w liceum musiałam, bo specjalnie dla 2 osób etyki nie zrobią a jestem ochrzczona to nic mi się nie stanie jak pójdę. Piękne podejście… Co do leków, to w homeopatię też jakoś nie wierzę, ale i leków zwykłych nie zażywam (chyba, że w skrajnych przypadkach), ale że drożeją to faktycznie bez sensu.

    1. Bo drożeją ogólnie wszystkie ale homeo zdecydowanie przodują w tym temacie.. Dziękuje za odwiedziny. Ja mam traumę związaną z religią ale pochodzę z katolickiego(haha dobre sobie) Gniezna…

  24. Osobiście znam wielu księży, którzy na prawdę wierzą w to co robią i pokazują jak to wszystko powinno wyglądać. Oczywście to nie znaczy, że złych nie ma. Po prostu wydaje mi się, że dużo częściej pisze się i mówi o tych złych przypadkach, nie dlatego, że ich jest więcej, ale dlatego, że tragedia lepiej się sprzedaje. A co do samego chodzenia na religie, skoro dziecko jest ochrzczone to do pewnego momentu powinno uczestniczyć w takich zajęciach. Powinno poznać podstawy wiary, by potem móc samemu zdecydować czy chce dalej przyswajać tę wiedzę czy nie. Należy jednak pamiętać o wpływie środowiska, a dobrze wiemy, że nie łatwo jest być “innym” wśród nastolatków.

    1. Do tego uważam, że nie jest potrzeba religia tylko rodzice, którzy dziecko w wiarę wprowadzą… Niestety lekcje religii zniechęcają ludzi, zwłaszcza młodych, do wiary. Pochodzę z katolickiego Gniezna i wielu księży poznałam i widziałam i np. ksiądz pewnej parafii jeździł na wycieczki oficjalnie z kochanką. Poza tym był bardzo w porządku, jest przecież tylko człowiekiem, pozdrawiam

  25. Wszędzie aż się roi od hipokryzji. Smutne to acz prawdziwe…

  26. Jako rodzic wierzący i chcący, by dziecko uczestniczyło w życiu religijnym, także moim życiu, ochrzciłam jako maluch. Nie żałuję. W sumie czemu mam żałować? Jak dziecko nie podzieli mojego zdania to jako dojrzałe będzie mogło je zmienić, a tak to poznało chociaż o co chodzi w chrześcijaństwie.

    1. Pewnie, że nie ma czego żałować, każdy robi tak jak czuje 🙂 pozdrawiam!

  27. Religia w szkole, mieszanie w polityce, zaglądanie pod kołdrę i wiele bardo agresywnych zachowań KK doprowadza do odpływu ludzi z kościoła. Nie wierzę w żadne uzdrowienie tej instytucji, statek zatonie z ostatnim kapitanem na pokładzie.

    1. Niestety mam podobne odczucia… Argumenty na ich świnstwa jakoby byli tylko ludźmi mnie nie przekonują…

  28. Duzo ciekawych, ale i trudnych watkow poruszylas. Ja jestem wierzaca i z bolem serca patrze na to co sie dzieje w Polsce. Szczegolnie chodzi mi o ta nienawisc wsrod ludzi. Wydaje mi sie, ze czesto z wiara ma to malo wspolnego i przykro mi ze tak bardzo polityka sie miesza z religia. Mieszkam teraz za granica, ale w przyszlosci chcialabym wrocic i wychowywac dzieci w Polsce, jednak nie w takiej jaka jest ona teraz…niestety…

    1. Też jestem wierząca i to bardzo ale nie zgadzam się na stawianie religii na piedestale, przed angielskim i robienie z Polski państwa katolickiego, tym bardziej, że postępowanie wielu wielu ludzi z Jezusem ma niewiele wspólnego…

  29. ,,Żyjemy w kraju, w którym wielu nie chodzi do kościoła, ba, nie wierzy nawet w Boga, a posyłają dzieci na religię i do komunii św.” Z tym to się jeszcze nie spotkałam.
    Niech każdy wierzy w co chce i nie wmawia na siłę innym swoich przekonań. co do katolików: tak samo jak u nich (nas) jest dużo hipokrytów w innych religiach.

    1. Nie spotkałaś się? To super! A ja od wielu lat bardzo często, bo może rozmawiam i podpytuję też na te tematy gdyż jestem ciekawa opinii ludzi …

  30. Co do kwestii religii w szkole uważam, że to nie jej miejsce. Niech wróci do kościołów i świetlic przykościelnych. W szkole powinna być etyka, nauka o wszystkich religiach świata.

  31. A ja myślę, że każdy sam sobie obierze kierunek wiary będąc dorosły 🙂 I tyle mamy do powiedzenia my rodzice… zasiewając jedynie ziarno 🙂

    1. Jedynie, że po znajomych też patrząc i w ogóle przyglądając się ludziom bliżej, chyba spore znaczenie ma jakie to ziarno zasiejemy i w jaki sposób to zrobimy 😉 Wielu ludzi, mam wrażenie, że zniechęca się do Boga właśnie za młodu…

  32. Kamila / Z naciskiem na szczęście says:

    Masz rację, naprawdę każde ma w sobie coraz mniej empatii i życzliwości.

    1. nie wiem dlaczego tak się dzieje …

  33. Lepiej nie mogłaś tego

  34. Trochę podobnie w domu miałam, rodzice do kościoła tylko na pasterkę, ale to też niezawszeń, a mnie posyłali na religię, bo wypada…

    1. A może wypada, ja już sama nie wiem haha 😉

  35. Nie wiem, czy to typowe dla Polaków, czy po prostu wszędzie tak jest. Nie mam za bardzo porównania.
    Ja zawsze byłam wierna Kościołowi, a ostatnio jakoś mi z nim zupełnie nie po drodze. Myśl o krzywdach, które osoby duchowne wyrządziły bezbronnym dzieciom, budzi we mnie obrzydzenie. I przyznam szczerze, jeszcze bardziej niż sam postępek brzydzi mnie usprawiedliwianie go, tłumaczenie “słabością” i zrzucanie winy na dzieci… Dlatego ciężko mi ostatnio patrzeć na większość księży. Nadal jednak jestem osobą wierzącą i chcę wychowywać moje dzieci w wierze. Mam nadzieję, że znajdę sposób, jak to zrobić.

    1. no właśnie, czuję zupełnie podobnie! jest mi bardzo przykro bo do kościoła czasem zaglądam i chciałabym żeby to zupełnie inaczej wyglądało i opierało się na prawdziwym przesłaniu Jezusa, a nie cały czas przerabianiu tego wszystkiego …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *