winowajca

ksiezyc

A więc wszystko jasne !

Za obecne psychiczne perturbacje odpowiedzialny jest nie kto inny jak … Księżyc  (do tego super Księżyc czyli emocji moc ponad standard) ! Znalazł się więc winowajca 😉 .  Z reguły rolę tę pełni (właśnie, byle do pełni) facet, ale nie ma się co dziwić, wszak największej rozrywki dostarcza życie uczuciowe i pożycie z facetami. Zwłaszcza związki z długim stażem. Same uniesienia i pikowania, niekiedy totalne kołowrotki. Ale weź tu człowieku bądź romantyczny przez lat kilkanaście i słodki jak miód. W ogóle nie jestem pewna czy co jakiś czas nie trzeba by zmieniać partnera żeby to jedno życie, które obecnie mamy, nie utknęło na mieliźnie wszelakiej (sorry za szczerość).

Ktoś mi kiedyś powiedział, że “przyzwyczajenie drugą naturą człowieka” i o ile wtedy (mając lat 20) wydawało mi się kompletną niedorzecznością, tak teraz widzę, że ziarno prawdy w tym jest. Facetom mimo wszystko łatwiej jakoś podejść do urozmaicania sobie życia i jeżeli już mają takie dylematy to traktują je na pełnym luzie. Tak już jest przyjęte, że np. skok w bok kobiety budzi oburzenie wszelakie, a facet ma po prostu odskocznię od codzienności. Wielu nie ma z tym problemu, nawet ich sumienie nie ugryzie, wszak normalne to i kropka. Kobiety (te zwyczajne, z pominięciem zwykłych dupodajek) może jednak bardziej angażują się emocjonalnie i potrzebują rozrywki ale hmm uczuciowej ? Opowiadają, że seks dla seksu jest spoko, a w głębi duszy marzą o tym, żeby stać się najważniejszą, bez której życie staje się niemożliwe (znam osobiście takie przypadki). Najczęściej więc pozostają na etapie flirtu i może dowartościowania się po prostu. A taki potencjalny emocjonalny “kochanek” wszystko chwyta dosłownie i od razu chce do łóżka. O dziwo po tylu latach dopiero zrozumiałam o czym najczęściej myślą faceci gdy atrakcyjna laska jest dla nich miła (działa w dwie strony, drugą widziałam zawsze). Być może cały świat opiera się jednak na dupie i pieniądzach … ?

Może więc lepiej szanować to, co się ma bo często tylko wydaje nam się, że cudzy mąż/żona/partner jest lepszy. I nie chce nam się wyjść poza własne ograniczenia, lepiej użalać się i kombinować zamiast pracować nad sobą i związkiem, wykazać jakąś finezją i zrozumieniem (nie tylko siebie) i ruszyć tyłek z kanapy. Zwłaszcza, że w pewnym już wieku nie wszystko złoto co się świeci i można władować się w niezły kanał. Zniszczyć życie sobie i o zgrozo, dzieciom. Dla jednego (mogłoby się okazać) słabego wzwodu 😀 . I czy każda kochanka w codziennym życiu nie staje się tą “zwykłą” żoną, babą, co to pierze (bo ktoś musi), gotuje (co poradzić), sprząta (noo może siedzieć w syfie jak lubi, chłopakom to nie przeszkadza) i co miesiąc wywołuje lokalne skandale … ? Ma słabe dni, jest zabeczana i z przysłowiowym pryszczem na nosie …  czepia się i ma spore potrzeby (finansowe najczęściej) …

Dużo chyba zależy też od poczucia naszej moralności i kodów z dzieciństwa. Gorzej jak  kurewska natura trafi się w udziale z góry wtedy żadna moralność nie pomoże, a jedynie psychoterapia. Chociaż i tu sprawa dyskusyjna, niektórzy specjaliści z tej dziedziny (w kuluarach oczywiście) uważają bowiem, że to chyba jedyny z popularnych nałogów nie do wyleczenia (seksoholizm).

Super, że widać Słońce – ładuje   mnie   pozytywną   energią …  Wiem, nie można uzależniać się od pogody, a deszcz pięknie brzęczy w parapet … Daleka od doskonałości jednak cieszę się chwilami pełnymi światła … I czekam, czekam aż ta pełnia minie, bo bad bea zaczęła rozrabiać …

slonce

 

 

Autor: BeaHerba

Bea Herba to ziołowa beata herbata słuchająca siebie, swoich odczuć i snów, czasem słaba, czasem czarna i mocna, bywa też kompletnie zielona i delikatna biała, niekiedy słodka i aromatyczna. Jak życie...

2 myśli na temat “winowajca”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *