bolityka

wstrząśnięta (zmieszana)

Szczerze powiedziawszy nie idzie jakoś tak do końca być obojętnym i przejść zupełnie spokojnie obok tych ostatnich dramatów z udziałem dzieci. Jedno z tragicznym finałem, drugie na szczęście uratowane. Oczywiście co to za szczęście trafić na rodziców zwyrodnialców. Teraz jak jestem matką i patrzę na mojego synka tym bardziej nie wyobrażam sobie jak można zrobić coś takiego. W ogóle dopuszczać się jakiejkolwiek przemocy względem dzieci. Psychologicznej też.

Tym bardziej jestem zdania, że nie każdy powinien dziecko mieć, a szerzone herezje w naszym kraju szkodę tylko robią społeczeństwu; kobietom, mężczyznom i dzieciom. Zamiast rzucać ludziom gdzie tylko można darmowe prezerwatywy, uświadamiać młodzież o skutkach seksu to nie. Jebane tabu. Niech się pieprzą ile wlezie i każdy o tym wie ale nikt nic nie powie. Bo że (boże) taki jest świat nic na to nie poradzimy. I możemy się z tym nie zgadzać i wyznawać inne wartości ale seks jest, był i będzie, a granica wieku uległa już dawno znacznemu przesunięciu  (w dół). Niestety kościół przyczynia się do rozprzestrzeniania niczym jakiś wirus ciemnoty, manipuluje i odurza wiernych wyrzutami sumienia i wstydem w tych tematach zwłaszcza. Dorośli na dokładkę nie rozmawiają otwarcie o tej sferze życia ze swoimi dziećmi, nie uczą kontaktu ze swoim ciałem i śmiało stwarzają sytuację do lęgnącego się poczucia grzechu i co za tym idzie zarażania dalej ciemnotą totalną. Do tego wierzą, że ich dzieci nastoletnie kontaktów cielesnych nie mają, same dziewice i prawiczki i tylko później okazuje się, że dzieci mają dzieci.

Miałam niegdyś taką koleżankę, od wczesnej młodości była bardzo odważna i wykazywała dużą aktywność erotyczną i cuda wyczyniała o jakich człowiek nawet pojęcia bladego nie miał, a matka wierzyła, że to koleżanki ją na złą drogę sprowadzają haha. Dopóki w wieku lat 17 nie zaciążyła – brzydko mówiąc (fakt, brzydko i miałam nie używać wulgaryzmów ani przekleństw, wiem i staram się naprawdę). Ależ tej matce musiało być głupio… Współczuję i pytam: po co? Po co się oszukiwać? Idealizować coś, co nigdy idealne nie będzie (a może właśnie jest?) bo człowiek podąża czasem/często za swoja naturą. Nie lepiej było dziewczynę uświadomić i powiedzieć JAK się zabezpieczać przed niechcianą ciążą? W tym przypadku losy dziecka potoczyły się pozytywnie ale dużo kosztował ją TAKI skok w dorosłość na głęboką wodę. Kiedy my żyłyśmy, imprezowałyśmy, jeździłyśmy, zakochiwałyśmy się itd. ona miała za sobą pieluchy i ząbkowania. I problem z kim czasem zostawić małą żeby wyrwać się z domu. A gdyby tak dalej drążyć to szczęście jak jest babcia, która przejmuje rolę matki i pomaga w wychowaniu. Bo nie planowana ciąża to często samotność i dezercja partnera (ładnie i delikatnie mówiąc).

A nie lepiej pogadać otwarcie nawet jeżeli nie ma się na tym polu nie wiadomo jakich sukcesów i powodów do chwalby? Szczerość zawsze jest lepsza, to wstyd do niczego dobrego nie prowadzi. Wręcz przeciwnie. Stwarza barierę między rodzicem i dzieckiem, którą trudno i coraz trudniej z upływającym czasem obejść i udawać, że jej nie ma … bo to są bardzo bliskie naszej skórze (mentalnej i cielesnej) i ważne dla nas tematy. Lepiej mieć w rodzicu sprzymierzeńca i przyjaciela, poczucie, że z każdym pytaniem i problemem w pierwszej kolejności można przyjść do niego właśnie.

Mam nadzieję, że uda nam się z synem stworzyć taką relację jaką moja mama stworzyła ze mną. I zawsze wiedziałam i wiem, że mnie zrozumie, nie wyśmieje, nie zlekceważy i nie zbędzie. Sprawy intymne też są normalnymi sprawami i nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Wiele zagadnień wprowadza albo nawet wprowadzają się same – naturalnie i zgodnie z wiekiem. Przecież dzieci stale o coś pytają, poznają, są ciekawe i chcą odpowiedzi od NAS.  Ale też nikt mnie w balona tak do końca i za długo nie robił, że dzieci przynosi bocian, a w ciążę zachodzi się przez całowanie etc. Tak tak za moich czasów krążyły takie pogłoski. Teraz jest internet, a jednak okazuje się, że nie może być i nie jest jedynym źródłem wiedzy. Czasem nie ma żadnego źródła informacji i wierzyć się nie chce, że w 21-szym wieku dziewczyny nie stosują antykoncepcji, a ojcowie też nie są pierwszymi osobami, którzy synom uświadamiają moc gumy. Ba, aptekarz może odmówić sprzedaży środków antykoncepcyjnych! WTF??? Księża doskonale wiedzą, że małolaty ciągnie tym bardziej tego, co zakazane i wiedzą, że ich zaściankowe teorie skutku nie przynoszą żadnego (ewentualnie opłakany) ale brną w to dalej. Ok, niech uczą tego kalendarzyka skoro muszą, to też jest metoda na samopoznanie i jakiejś tam kontroli siebie/swojego ciała – całkiem przydatna w życiu kobiety (pod warunkiem, że ma się regularne okresy) ale za dużej skuteczności w BARDZO wielu przypadkach nie daje. Niech będzie wybór i jakaś alternatywa. Jeżeli na 200 par 1 poczeka ze swoim zbliżeniem do ślubu to i tak jest sukces (tak sobie strzeliłam z kapelusza z liczbami). Po cholerę wymuszać na ludziach takie deklaracje i pomijam fakt, że samemu się do swoich przysiąg NIE stosują!  No tak ale kolega w konfesjonale obok rozgrzeszy … I Jezus już też przecież wisiał na krzyżu za nasze grzechy czyli można grzeszyć do woli (to nawet jest właśnie prawda. Jezus według wiary katolickiej wyzwolił człowieka od grzechu swoim cierpieniem i jesteśmy wolni od niego więc jest ok). Ale najlepiej wszystko przerobić dla swoich potrzeb, a tylko dla czarnych wybrańców przywileje. Pospólstwo niech się kaja, rozmnaża i głupieje. Łatwiej sterować takim społeczeństwem. Z ambony też. Jeszcze wódy dać i hulaj dusza.  Później są efekty nie chcianych ciąż i dramaty porzucanych, w najlepszym przypadku, dzieci. A nie lepiej zapobiegać niż leczyć? Zamiast (albo obok) religii w szkole dać nauczanie seksualne, w rodzinie czy inne ale z tym samym sensem. Po co prokreować się na potęgę bez celu większego? Żeby miał kto na emerytury jebać? I tak nie ma co liczyć na pomoc kogokolwiek na starość. Lepiej od razu wypieprzać do Kanady. Jak ktoś ma szansę i możliwości.

Rodzicielstwo to mega poważna sprawa. Te dzieci nie są winne, że się urodziły. Chociaż słyszałam i czytałam na ten temat, że są kontrowersyjne pewnie dla zwykłego kowalskiego teorie, że to my wybieramy sobie rodziców i do nich przychodzimy niosąc ze sobą bagaż wcześniejszych żyć (karma). Może tak nawet jest ale nie zmienia to faktu, że w TYM wcieleniu i na TEJ planecie serce się rozdziera od cierpienia bezbronnego dziecka. I człowiekowi nie jest łatwo to czymkolwiek wytłumaczyć. Można tylko próbować przeciwstawić się państwu kościelnemu, a kto ma być monogamistą i tak będzie. Mnie skutecznie zniechęciły  książki przeczytane w wieku około lat 15 o chorobach wenerycznych, którymi można się bardzo szybko zarazić i których mężczyźni często są nosicielami bezobjawowymi (zawsze cholerka mają szczęście). Oj kopa dały i w pamieć zapadły. Oczywiście to bardzo indywidualna sprawa i miałam to szczęście, że mama pracując całe życie w służbie zdrowia miała otwarty umysł i przynosiła różnego rodzaju literaturę.

Może poszerzajmy świadomość dzieci i przy okazji czasem swoją (jeżeli tego w tej sferze unikaliśmy) mówiąc wprost o pułapkach jakie niesie np. częste zmienianie partnerów i nie zabezpieczanie się. Dajmy temu dziecku prezerwatywę jak wiemy, że brnie już w te tematy. Wiem, mi też w odniesieniu do własnego dziecka w głowie się to nie mieści ale takie są prawa życia i ich nie powstrzymamy. Lepiej się przełamać w sobie i skonfrontować również ze sobą samym w tym temacie. I mieć poczucie, że uczyniliśmy co w naszej mocy by przed czymś jednak próbować zapobiec wykorzystując do tego swoją wiedzę i doświadczenie.  Te różne choróbska krążą dalej, nie mówiąc już o Aids. Zepchnięta do podziemia milczenia cały czas kosi żniwo wśród każdej opcji seksualnej. Ale o tym sza … Udawajmy, że nic się nie dzieje, a później płaczmy nad kolejnym zakatowanym dzieckiem … Amen

 

BeaHerba

Bea Herba to ziołowa beata herbata słuchająca siebie, swoich odczuć i snów, czasem słaba, czasem czarna i mocna, bywa też kompletnie zielona i delikatna biała, niekiedy słodka i aromatyczna. Jak życie...

You may also like...

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *