Gdybym miała opowiedzieć coś o sobie, a nigdy za tym nie przepadałam, to:

zaczynałam studia, których nie kończyłam, przez moją nadmierną wrażliwość odczuwania świata przenigdy nie pasowałam do żadnej normy czy szufladki, które były za ciasne i uwierały. Piszę sobie coś tam od bardzo wielu lat, pracowałam w różnych gazetach, współpracowałam z miesięcznikiem Wróżka, robiłam mnóstwo rzeczy w zgodzie z sobą jak i odbiegających od tegoż stanu, co nie kończyło się dobrze.

Największym wyzwaniem okazało się bycie mamą ale małżeństwo też jest całkiem sporym poligonem doświadczalnym i tym również dzielę się z Wami – Czytelnikami.

Bea Herba to ziołowa beata herbata słuchająca swoich odczuć i snów. Albo się mnie pokocha albo znienawidzi gdyż wzbudzam skrajne emocje i lubię prowokować.

A ponieważ życie me jest przygodą wielokrotnie bardzo zabawną i bogatą w doświadczenia na wielu poziomach zapraszam do herbacianej rzeczywistości i podróżowania w mojej przestrzeni egzystencjalnych tekstów…