mrok i sen

Czasami najbardziej tego, kogo chcielibyśmy oszukać jesteśmy my sami. Są z pewnością ludzie, którym to się długo udaje, może nawet większość albo całe życie. Zazdroszczę czasami takiego podejścia i chciałabym posiadać ową umiejętność na stanie. Zabić w sobie odczucia, przeczucia i nadmierną wrażliwość odczuwania świata i ludzi. Na dłuższą metę jednak

nie da się uciekać przed sobą i swoją wewnętrzną prawdą

i prędzej czy później przyjdzie nam się z nią zmierzyć. Czytaj dalej mrok i sen

damski bokser

Przemoc rodzi przemoc – to znane hasło, o którym większość z nas wie. Czy jednak na pewno odnosi się do wszystkich przypadków? A co z kobietami, które doświadczają jej w domach od mężczyzn, którzy zostali ich partnerami czy mężami?  Wiele z ofiar nikogo nigdy nie biło, nie bronią się nawet lub robią to bardzo słabo, a trafia im się w udziale taki damski bokser. Cicha przemoc odbywa się w czterech ścianach i najczęściej wiedzą o niej tylko domownicy.

W ciągu tygodnia giną w Polsce trzy kobiety z powodu przemocy domowej – podaje Instytut Wymiaru Sprawiedliwości.

Czytaj dalej damski bokser

Alternatywy 44

męskie spotkania są święte 😀

Pewnego czwartku, jak co tydzień, małż wybył na wieczór typowo męski, pilnowany wyjątkowo coby odbywał się w regularnych terminach czasowych i takiego nie zburzy nawet wybuch bomby atomowej. Starzy didżeje spotkać się MUSZĄ i koniec i basta.

Nota bene facet zawsze wie jak zadbać o swoje przyjemności i higienę psychiczną 😉 Czytaj dalej Alternatywy 44

jak przetrwać PMS

Jak przetrwać PMS-a bez uszczerbku na ciele i duchu, praktyczne porady z autopsji własnej i doświadczeń  cudzych 🙂

Dla Niej:

1. Nie przegapić kiedy pojawia się zespół napięcia przedmiesiączkowego (ZNP) i wyłapać go na samym początku zanim dojdzie do katastrofy. Świadomość tego, co się z nami dzieje pomaga zapanować nad sytuacją bardziej, a niżeli ślepe brnięcie bez zastanowienia wyłącznie w emocje. Czytaj dalej jak przetrwać PMS

dorosłe dziecko alkoholika

Termin DDA charakteryzuje wszystkich, których rodzice lub jedno z nich jest uwikłane w chorobę alkoholową i oznacza nic innego jak Dorosłe Dziecko Alkoholika. To bardzo złożony i trudny problem, a funkcjonowanie w tym schemacie oddala ludzi m.in. od nawiązywania prawidłowych relacji i podkopuje życie praktycznie non stop (w takiej czy innej sferze). Nawet jak już będzie się wydawało, że jest dobrze, to bez przerobienia z profesjonalistą tematu dużo się jeszcze może popsuć…

Czytaj dalej dorosłe dziecko alkoholika

krew ślimaka

Stała się rzecz o tyle niesłychana, że własny mąż wysłał mnie i zmusił niemalże do wyjścia na imprezę z dziewczynami. W sobotę. Wietrzę w tym co prawda jakiś podstęp ale co tam, korzystam.

PRZED: wyjściowa herbata w swej krasie 🙂 na koniec dla sprawiedliwości wrzucam fotkę z rana po bibie, bez makijażu, bo zawsze taka zrobiona się tu przedstawiam… a to był prawdziwy sabat czarownic 😀

I to by było na tyle zabawnych i wesołych wiadomości. Bo od jakiegoś czasu niechcący (choć może chcący i nie przez przypadek)

Czytaj dalej krew ślimaka

jeszcze słówko o facetach

O sylwestrowym, wrocławskim (i pewnie nie tylko) szaleństwie…

jeszcze słówko… I postulat w obronie facetów 🙂 Tekst jest kontynuacją poprzedniego 🙂

Otóż podkusiło mię pojechać do galeryji Magnolija celem dokonania zakupu głównie kolczyków w ulubionym sklepiku (jest tylko tam). Na szczęście dziecko i męża odesłałam (ale na początku taka pewna tego nie byłam bo autem wygodniej się przemieszczać) do domu, a ja zostałam (bo jak kolczyki to i bluzka mejbi tesz poczebna).

Czytaj dalej jeszcze słówko o facetach

ZNP

No więc chciałam tylko napisać, że podziwiam wszystkich mężczyzn na planecie Ziemia (i mojego osobistego, a w zasadzie dwóch w pierwszej kolejności), że wytrzymują z nami, Kobietami 🙂 Ogólnie jako do płci nie mam do nas żadnych zastrzeżeń no ale ten PMS… To jest wyższa szkoła jazdy kiedy hormony zaczynają rzucać się na głowę. I są zapewne babeczki, których ten wątpliwy zaszczyt nie tyka, niektóre przechodzą łagodnie jednak chyba przeważająca większość zapada na comiesięczne, psychiczne wygibasy.

Zaczyna się niewinnie i podstępnie, lekkim podenerwowaniem i widzeniem niewidzialnego. I nieważne czy stosuję dietę, witaminy, uprawiam sport(y), medytuję, relaksuję się, gniotę punkty na wszystkich odnóżach on JEST. Może łagodniejszy, owszem i na poście Dąbrowskiej dał się nieco oswoić ale wrócił. Tym bardziej jak zgrywa się z pełnią księżyca to biada, biada temu kto stanie na drodze.

Nie będę się rozpisywała o melanżach ze swoim ciałem i otoczeniem

Czytaj dalej ZNP

szał ciał

Był szał ciał na świąteczne relacje i zdjęcia w różnych konfiguracjach: rodzinne wieszanie bombek, pieczenie wspólne pierników, dzielenie się przepisami, zwierzęta domowe w mikołajowych czapeczkach, same ochy i achy*. Zgoda, pokój i miłość. A teraz nadchodzi czas na podsumowania roku i postanowienia noworoczne. Nie, spokojnie,

u mnie ich nie będzie.

Żadnych wspominkowych zdjęć, przytaczania sytuacji ani tym podobnych. Uważam, że mamy na to cały rok, na plany i podsumowania wszelakie. Udowodniono, że robienie właśnie postanowień noworocznych powoduje zaniechanie tychże i w zasadzie praktycznie nikt nie spełnia ani jednego. Tak to widocznie działa psychologicznie i ryje tylko beret (co mniej wierzącym w siebie jednostkom).

Czytaj dalej szał ciał

herbaciane przesłanie (może świąteczne)

stan na 21 grudnia

No więc jest i dopadł mnie,

ŚWIĄTECZNY NASTRÓJ.

Nawet się cieszę bo już pora najwyższa poczuć magię tych świąt, a zawsze ona jest (tylko nie każdy jej się poddaje). Czasami po prostu przychodzi za wcześnie i ucieka w kulminacyjnym momencie. Tak było ze mną. I pierwszy raz od ładnych kilku, a może lat kilkunastu, nie dałam się wkręcić po 1 listopada. A wrażliwa jestem i byle kawałek kolędy może we mnie uruchomić pokłady uczuć. Tym razem zatykałam uszy i odwracałam głowę, nie zwracałam na nic uwagi i jedynie w międzyczasie miałam przebłyski jak odbierałam to święto jako dziecko. Myślałam też o Jezusie i Maryi. O początku i końcu. O świetle i ciemności. O tym, że od Wigilii dni stają się coraz dłuższe i wychodzimy z mroku. Dla mnie to symbolicznie czas odnowy i żegnania się ze starym.

Czytaj dalej herbaciane przesłanie (może świąteczne)