list

Nie będę pisać jak to jest być matką ani co się w moim życiu zmieniło jak nią zostałam. Nie będę pisać o trudach macierzyństwa ani jego urokach. Nie będę pisać o karmieniu piersią ani cudzie narodzin.

*******************

Chciałam Ci tylko powiedzieć, że dotyk Twoich dłoni jest zawsze ze mną kiedy zamykam oczy. Twoje włosy opadają na moją twarz kiedy miałam lat 4, 14 i oby 40. Nie ma znaczenia odległość, no może tylko taką że tęsknię. Ale serce moje jest zawsze przy Tobie nawet jeżeli dzielą nas kilometry. Są to kilometry miłości i wzruszeń których mi dostarczyłaś.

Nie mają znaczenia Twoje popełniane błędy bo każdy jest człowiekiem, a Ty zawsze byłaś ponad moje choćby nie wiem jakie złe były. I gdy tak ostatnio jak Cię odwiedziłam na tę jedną noc dałaś mi zwykłe buzi na dobranoc i pochyliłaś się zwyczajnie, zupełnie jak kiedy miałam te kilka lat, przeniosłaś mnie w czasy bezpiecznego dzieciństwa, a zapach Twojej skóry i włosów spotęgował to uczucie.

I wiesz, płakałam jak wyszłaś ale Ci tego nie powiedziałam bo jakoś tak chciałam zostać z tym sama i nie robić z siebie dziecka w Twoich oczach. Chciałam zatrzymać to wspomnienie jak dobrze mi było, jak bezpiecznie się zawsze czułam, bez trosk, zmartwień tylko po prostu żyłam i dorastałam. Kończył się dzień i usypiałam w miękkiej pościeli wiedząc, że jesteś obok. Zawsze. Ale to były łzy szczęścia, powrotu na ułamek sekundy to Twego łona nawet i to poczucie chciałam zatrzymać jak najdłużej. Napawałam się tym i delektowałam.

Te cudowne ułamki sekund dla mnie trwały wieczność i dały mi taką siłę do rozwiązywania zadań, które na mnie czekały, że nie mam słów. Dla mnie byłaś i jesteś najpiękniejsza ale to żaden ewenement bo przecież każda matka dla każdego dziecka jest ta NAJ, ta wyjątkowa i najlepsza.

Dziękuję Ci za tolerancję kiedy wszyscy złorzeczyli, że nic ze mnie nie będzie, za stanie murem kiedy wagarowałam i wiedziałam, że robię źle ale nie potrafiłam inaczej. Za zaufanie kiedy oznajmiłam, że po 3 miesiącach znajomości wychodzę za mąż, a dulskie koleżanki jazgotały że nic z tego nie będzie. Ty jedna wiedziałaś, że postępując w zgodzie ze swoją intuicją robię dobrze nawet jeżeli mnożyły się przeszkody. Jednak To właśnie nikt inny tylko Ty nauczyłaś mnie słuchać siebie i swoich odczuć. Dzięki Tobie mogę być tym kim chcę i nie czuję się winna.

Dzięki Tobie zbierałam się kiedy byłam rozsypana i nie potrzeba było słów tylko bycie przy mnie. Ty tę dzikość rozumiesz, szanujesz i akceptujesz bo sama przecież taka jesteś 🙂 Ja jestem częścią Ciebie tak samo jak Ty jesteś częścią mnie. Dziękuję za wiarę kiedy ja sama w siebie nie wierzę, a Ty zawsze wierzysz za nas dwie i cały świat. Za to, że nauczyłaś mnie być kobietą i niczego nie ukrywałaś nawet jak wszyscy dookoła stukali się w głowę.

I wiesz, mogłabym Ci dziękować jeszcze całą noc i cały dzień ale najważniejsze że jesteś. Że właśnie Ty jesteś moją mamą i możemy razem przeżywać przygodę zwaną życiem. I choć to życie różne pisze scenariusze to nasza przyjaźń przetrwa wszystko i sięga gwiazd. Jestem jaka jestem i Ty to wiesz, znasz mnie i dziękuję, że czasem idealizujesz choć akurat mi daleko do ideału i zawsze szłam własną drogą. To dzięki Tobie mogłam i mogę po niej iść, a Twoje ręce mnie prowadzą.

I tamtej nocy wróciły wspomnienia i nie bałam się swoich odczuć. Bo chyba trochę jednak na zawsze pozostajemy dziećmi. Nawet jak na chwilę zamieniamy się rolami i stajemy rodzicami swoich rodziców. Wiem, że to może zagmatwane 🙂

Całuję Twoje dłonie, usta, czoło i włosy i kończę bo istnieje ryzyko powodzi łez i zrobię się przesadnie romantyczna. Dla mnie Dzień Matki jest codziennie bo każdego dnia odczuwam głęboką wdzięczność za to, że Cię po prostu mam 🙂 i Ty to wiesz.

Marzeniem moim jest być tak dobrą i wielką mamą choć w ułamku tego jaka Ty jesteś. I tego życzę w ten dzień sobie. A czego życzę Tobie to przecież jasne i oczywiste jak nasza Miłość 🙂

I to jest mój list do Ciebie, a żeby nudy nie było tym razem w takiej formie bo wiem, że zaglądasz na Herbatę 🙂  do zobaczenia

pamiętajmy też o Niej 🙂 Matce nas wszystkich …

Autor: BeaHerba

Bea Herba to ziołowa beata herbata słuchająca siebie, swoich odczuć i snów, czasem słaba, czasem czarna i mocna, bywa też kompletnie zielona i delikatna biała, niekiedy słodka i aromatyczna. Jak życie…

2 myśli na temat “list”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *