pozytywne (nie) myślenie

Ach ile człowiek by dał za to pozytywne myślenie. Takie, co

nigdy się nie kończy, trwa sobie wiecznie, jest niezmienne i nie do podkopania.

Pewnie istnieją tacy ludzie, osobliwości szczęścia, wybrańcy losu może nawet, niczym kompletnie nie skażeni, których to żadna zła siła spokoju nie zmąci i nie zakłóci przepływu pozytywnych wibracji (wariacji).

Będąc jednakżesz zupełnie zwykłą Herbatą ulegam czasami presyji życia i doświadczeń mało kreatywnych, wąskich i ograniczających.

Bo takie przeziębienie dziecia 2-gi raz po 3 tygodniach może nieco owo pozytywne myślenie zaburzyć, zrujnować nawet i zgłupieć można od nieprzespanych nocy. Może być tak, że

w chwilach skrajnych wychodzi jacy jesteśmy słabi

i ta cała podświadomość przemawia do nas w sposób czysty i prawdziwy. Bo na wypoczętego pierdoły dnia codziennego nie działają, a na padniętego już tak. Wszak niedospanie to małe odrealnienie, umysł nie funkcjonuje prawidłowo, dzieją się z człowiekiem różne dziwne rzeczy i rzeczywiście śmiem twierdzić, że wyłazi to, co ukryte, a czego oczywiście nie chcemy zobaczyć. Mało, że nie chcemy to kopytami zapieramy się, że tak NIE JEST. A już ci 🙂

niedospana i schowana 😉

Skoro zmęczona wyobraźnia daje takie szerokie pole manewru do marudzenia, znaczy to, że podwaliny słabe, cienkie i płytkie jak woda w kałuży były.

Ale… może jednak nie koniecznie?

Idąc do lekarza (homeopaty) wzięłam przy okazji receptę na krople Vigantol czyli wit D3. I co za zaskoczenie w aptece! No nie mogę o tym nie napisać! Otóż niby są już bez recepty, chociaż wcześniej żadna apteka prócz punktu aptecznego na wsi nie chciała mi sprzedać i okej, fajnie, jednak co się z nimi stało? No co? Zdrożały!

Ale nie troszeczkę anie nawet w granicach przyzwoitości,

tylko chamsko i perfidnie. Otóż cena sprzed kilku miesięcy to 6 zł, a cena teraz… 12,50 zł. Mada faka to się w głowie nie mieści!
Mamo wybacz, ale pojebało ich wszystkich chyba!

Kolejny syrop, Malia, homeopatyczny na kaszel, mega dobry, można podawać go w nocy nawet co 30 minut, w razie ataku. Kosztował 11 zł, teraz kosztuje 21 zł. Tak, ta przeklęta, fatalna homeopatia zdrożała prawie 100 procent i ciekawi mnie łaj? Czyżby żeby klientów naiwniaków, fanów wody i cukru odstraszyć? Czy może jednak ludzie kupują i dlatego?

Staram się nie wściekać, akceptować taki stan rzeczy, no ale ludziska kochane. Żeby taki skok cen leków?

Zresztą Ibum dla dzieci także podrożał o „jedyne” 6 zł. Naprawdę pogięło ich. Ludzie mają zapierdalać tylko na leki i kredyty (wszyscy znajomi, z którymi rozmawiam zadłużeni, na skraju wypłacalności, jebią na raty). Trzeba bardzo dbać o odporność żeby nie chorować w naszym kraju bo koszty zwykłego leczenia, całej dajmy na to rodziny, ze zwykłego przeziębienia stają się kosmiczne. A gdzie kupować suplementy i to dobre oraz jakieś witaminy? Zdrową żywność? Te całe oleje nierafinowane ?

Osoba pozytywna powie, że trzeba więcej generować kasy. I rację będzie miała. Jak to zrobić?

Przyciągnąć oczywiście 🙂

Dobrym nastawieniem i pozytywnymi wibracjami. Jednak wyjście do apteki chyba świętego przyprawić może o palpitacje. I rzeczywiście człowiek bezdzietny aż tak mejbi nie odczuje ale na dzieciach biznes kręci się najlepiej. Bo dzieciu trzeba leki kupić i samymi ziołami się nie ujedzie. I rodzic zrobi wszystko, choćby z pod ziemi pieniądze wyciągnie na ratowanie zdrowia dziecka swego.

co za zbieg okoliczności i przekora losu …

Konkluzyja jest taka, że smutno mnie się zrobiło jakie to społeczeństwo polskie jest upadlane.

Począwszy od MOPS-u i tu ktoś może powiedzieć, że hołota ma się wziąć do roboty. To duże uproszczenie bo są różne okoliczności życiowe, a poza tym jak dają to czemu nie brać? W cywilizowanych krajach dostaje się na dzieci kasę, zwalnia od podatków i takie tam. Więc niby dlaczego u nas nie ma ta rodzina skorzystać z tego, co państwo daje? Czy jednak aż tak trzeba ludzi nękać? Staniem po 5 godzin w kolejkach z płaczącymi dziećmi? I nikt nigdzie dla nikogo wyjątku nie zrobi. Dyskusyjne to wszystko – owszem ale minimum szacunku należy się każdemu. Nawet matce, która urodziła w wieku 25 lat 3 dzieci. Może dlatego, że

nie umiała się zabezpieczyć, bo temat posiadania dzieci w naszym kraju (mleczkiem i miodkiem płynącym) jest bardziej złożony.

I bliżej nam do średniowiecza bo

nie rozmawiamy z naszymi pociechami o seksie, szkoła też się wypina i za bardzo edukacji w tym temacie nie ma,

no a rządzi kler, wiadomo. Wespół z aktualną władzą czernią sutanny powiewa i mądrości nieżyciowe prawią. Jakoby rodzić każda musiała, nawet z gwałtu. Oczywiście jeden z drugim zgwałcony nigdy nie był, cipki nawet na stanie nie posiada ale wie co to jest!

I znowu mamo przepraszam za słownictwo. Cóż, tak mi wychodzi, nieładnie dość, wiem.

Jest tylko jedna jedyna rzecz, która trzyma to społeczeństwo przy panu Kaczce i są to uchodźcy. Wybór padł na pojebanie własne i znane niż cudze i przyjezdne. Jest w tym cień logiki chociaż oczywiście nie do końca wszystko się ze sobą klei. I

w życiu nie uwierzę,

że imigranci nie są wdrażani w naszym kraju bo na ulicach Wrocławia pojawia się coraz więcej ciemnoskórych ludzi. Rzeczywiście widać TYLKO facetów. Nie zauważyłam żadnej arabskiej czy hinduskiej kobiety, sporadycznie, wybaczcie słowo, Murzynkę. Gdyby wziąć pod uwagę przepowiednie ojca Klimuszki, które to czytałam wiele wiele lat temu, że do Europy będą przybijać łódeczki jak łupiny orzecha z żółtą rasą i zaleją nasz kontynent to coś w tym jest. Pomylił się facet co do koloru skóry i oby reszta też się nie sprawdziła. Ponoć przed śmiercią rzekł, że gdyby miał wybrać kraj, w którym jeszcze raz chciałby żyć powiedział, że w Polsce. I nie wiadomo teraz czy trzymał go lokalny patriotyzm czy czuł pismo nosem, że nigdzie bezpiecznie nie będzie. Zresztą, czy w ogóle tak powiedział – do końca nie wie NIKT. A sprawa z uchodźcami ma drugie, znacznie głębsze dno. I nikt nie chciał słuchać Syryjczyków kiedy w 2012 roku błagali świat o pomoc.

Nikt nie chciał emitować reportaży z całego świata na ten temat i sami dziennikarze mówili, że jest totalna zmowa milczenia i stacje na całym świecie odmawiają (widziałam taki materiał na własne oczy, konferencję, na której się żalili, tylko było już po fakcie. Pokazywali dobre materiały sprzed kilku lat, że są już nie aktualne, bez emisji, bez echa).

Jesteśmy więc manipulowani i kryzys z nimi jest spreparowany sztucznie. Ludzie, którzy naprawdę pomocy potrzebowali dawno już ją uzyskali. Teraz gna na nas cała biedna, głodna i spragniona Afryka i nikt, żadna siła ich nie powstrzyma. Pieniądze na pomoc są, bo za każdym uchodźcą stoją Euro ale np. na pomoc im tam, na miejscu, kasy nie ma. Nie ma na pomoc w obozach, tam jest nędza totalna, za to w Europie rześkich facetów coraz więcej. I można to tłumaczyć karmą (w którą osobiście aktualnie już nie wierzę), można kolonizacją co jest bardziej prawdopodobne i chcą jechać do takiej Francji bo są przecież w niej częściowo u siebie. Byli wyzyskiwani w Niemczech, Anglii to teraz ciągną w tamte strony. Że rasa biała ma wyginąć wierzę w to, po przeanalizowaniu faktów całkowicie, a święta woja na białych trwa w najlepsze. Bo biały nie chce jebać od rana do świtu i mnożyć się jak króliki. Oni będą szczęśliwi z minimum na jakie my nawet nie spojrzymy. A nie wolnych łikendów się zachciewa! I płacy lepszej. Wakacji, luksusów, zdrowej żywności. GMO żreć, szczepiać na wszystko i słowa sprzeciwu nie wyrażać, niebawem się zaczipować i na raty harować. Tak ma być.

Afrykańskie społeczeństwo jeszcze nie takie zadłużone, jest świeży grunt dla bankierów.

gorzka herba …

Przeproszę po raz trzeci w jednym tekście gdyż daleko mi do rasizmu i faszyzmu ale jednak nie chcę takiej chorej rzeczywistości gdzie w Polsce jet kilku arabistów i co? Tych kilku ma uczyć języka polskiego ileś tysięcy przybyszów? Gdzie? Jak? Jak mają niby przystosować się do naszego życia?

Chodzi tylko o kasę, o nic innego!

Jeżeli nasz rząd w to wejdzie to tylko dlatego, że da(ł) się przekupić. I przyjezdni będą mieli lepsze warunki egzystencji niż masy naszych potrzebujących, które żyją w niemalże nędzy. Pomijam fakt, że Ukraińców też podejmujemy i znajdują u nas pomoc. Ale to się oczywiście nie liczy, na takich imigrantów Unia nie da, tacy są gorsi, oni wcale wojny żadnej nie mają, raj na ziemi. Dlatego masowo z tego raju uciekają. I jeszcze się asymilują, szybko uczą języka, znajdują pracę i mieszają w tłum.

My też żyjemy na pograniczu dzikusostwa walcząc codziennie o byt i kombinując jak pozyskać kasę w tym chorym kraju.

Gdzie podatki i koszty utrzymania pracownika są tak wysokie, że ledwo ludziom wystarcza na opłaty. Gdyby nie mataczyli nie mieliby nic. No nie oszukujmy się, że u nas da się uczciwie. I że te miliony, które niektórzy generują czynią w literze prawa.

A emeryci?

Czy wiecie ile komornik zabiera polskiemu emerytowi ze świadczeń, jak ten nie ma już siły pracować i płacić rat kredytów? Odciąga 75% wynagrodzenia.

Wyobrażacie to sobie? Nie ma minimum jak każdy inny człowiek, ma zdychać i być bezdomnym. Teraz zastanówcie się, jak się zadłużamy i jakie to będzie miało konsekwencje gdy dopadnie nas starość i niemożność podejmowania pracy. Mało tego, banki w planach mają wprowadzenie kredytów pokoleniowych czyli już na małe dziecko będzie można zaciągnąć pożyczkę, którą ono później będzie musiało spłacać. Będzie żyło i rosło z długiem!

Hello, budźmy się, nie dajmy się podejść, nie żyjmy za cudze pieniądze!

Wracając do realiów, to żeby za masło płacić od 6 złotych w górę? Wystarczy nam to co mamy i dlatego nie ma co liczyć, że ten patologiczny rząd zniknie z powierzchni naszej ziemi. Obronią się tym, że nie chcą innych nacji, jak większość społeczeństwa. A idealizować problemu też nie można. Ja wiem, że szlachetność nakazuje przyjąć i pomóc ale już w sensie globalnym należy bronić tej swojej ziemi i kultury. Bo niebawem to do nas będą emigrować Niemcy i Francuzi i szukać spokoju. A na rynku nieruchomości już jest coraz więcej kupujących z Anglii, Niemiec i Ukrainy.

Paradoksalnie może więc okazać się, że kaczogród jest mniejszym złem, niż to, które czai się niedaleko. Brutalne to ale

nie ma na kogo głosować ani w czym wybierać.

Dla Polaków teraz najważniejsza jest obrona kraju choćby kosztem własnego zdrowia psychicznego, bo w konsekwencji może okazać się, że to nas ocali. Te psychole z miesięcznicami na pokładzie. Jest współczucie ale jest też zdrowy rozsądek i fakty. Zdjęcia łodzi z tysiącami facetów mówią same za siebie! No ludzie kochani, módlmy się za nich jeżeli do tej dobroci i wiary, że im damy dach nad głową skłania nas wyznawana religia ale nie dajmy się zwariować i manipulować. Bo prawa człowieka mogą doprowadzić nas do zguby, a starcie tych dwóch największych religii świata trwa od dawna. I owszem, obie są szkodliwe, jednak katolicka zdecydowanie mniej i w życiu nie zgodzę się, że to jedno i to samo.U nas nikt nie kamienuje kobiet i nie traktuje ich aż tak źle z przyzwoleniem władzy każdej.

Wracając do uchodźców, to kobiet i dzieci nie widać bo są w obozach po tamtej stronie, którą Europa i świat mają w dupie po prostu. Tam nikt im nie pomaga i do pomocy się nie pali. Trzeba się zastanowić dlaczego? Bo wszystko to wygląda bardzo dziwnie i nagle zmuszeni jesteśmy do przyjmowania obcych ludzi, bez dokumentów, paszportów ale za to z komórkami i kasą Unii Europejskiej. Dochodowy biznes się z tego zrobił, można nawet powiedzieć, że handel ludźmi w innym wydaniu.

Nie będę się więcej rozpisywała bo jest bardzo dużo informacji na ten temat i każdy najlepiej jak przesieje je samemu. Oczywiście

potępiam ataki wszelakie na ludności już dawno zasymilowanej z nami, pracującej i znającej nasz język. Potępiam ataki na ludność w Afryce, np. Nigerii, którym oczywiście też nikt nie pomaga chociaż prosili nie raz o pomoc w walce z dżihadystami. Potępiam przemoc w każdym wydaniu i na każdej istocie.

Oczywiście może czepiać się detali. Takich spraw pewnie jest znacznie więcej i nie wszystkie wypływają co tam się dzieje tak naprawdę. Dużo by pisać o poczynaniach Clintonów na tamtym terenie i doprowadzenia do takiej biedy i sytuacji prawdopodobnie celowo. Zniszczenia Afryki i ograbienia jej z naturalnych dobrodziejstw.

Niestety zawsze ofiarami wojen padają normalni, bezbronni i nic nie winni ludzie.

Ale wystarczy przyjrzeć się co ma miejsce w innych europejskich krajach i może żyjący tam tego nie widzą i im to nie przeszkadza. Zdania są podzielone co do np. takiego Wiednia. Może są przyzwyczajeni do obrzezań rytualnych dziewczynek jakie dzieją się cały czas w Anglii (proszę wejść w link i przeczytać) i rząd nie może tego powstrzymać, do honorowych zabójstw kobiet, którym nikt w Europie pomóc też nie może (proszę o tym przeczytać dokładnie). Bo tak potrafią wymierzać sprawiedliwość, że winnych znaleźć nie idzie lub kobiety zabijają się same. A ich kobiety nie lepsze od mężczyzn, gdyż obrzezania dokonuje najstarsza w rodzie i zaprowadza na coś takiego sama matka. Podobnie z zabójstwami, matki nie chronią córek ale je wydają. Bo litujemy się nad płcią żeńską ale to wszystko działa w dwie strony. Wcale nie chcą zdejmować burek ani czadorów i nie czują się bez nich dobrze. Nie chcą tej naszej wolności, a może nawet gardzą nią.

mówię co myślę, myślę co mówię

Ale to ogólnikowe spojrzenie bo wyjątki są zawsze i sama żadnego muzułmanina nie znam osobiście.

Znam za to swój kraj i wiem jak „lekko” się w nim żyje białemu, a co dopiero komuś innej narodowości.

I niech tak może zostanie?

Może to jest jakiś pozytywny aspekt sprawy? Choć bardzo przewrotny i w typowo herbacianym stylu 😉 LOF FOREWER

Ps. Muszę, no MUSZĘ jeszcze dopisać, skoro już się bolitycznie rozhulałam, a dawno tego nie czyniłam, czy rodacy oszaleli, że chcą wyjścia z Unii? Wszak gdyby nie ona w czarnej d**** byśmy jeszcze byli. Dzięki dotacjom hulają rolnicy, poprawiło się w szkołach bo przynajmniej są jakieś sale gimnastyczne, mamy podjazdy dla inwalidów (mało nadal ale nie było nic), mamy w ogóle chodniki i ulice. Kompletnie nie rozumiem, jak Polak może zapomnieć tak szybko, łapę wyciągać, a teraz narzekać, że to takie dno? Jak nie z Unią to niby z kim mamy trzymać? Z USA co tylko czeka żeby nas swoim syfem zalać? Chemicznym mięsem, szczepionkami, gmo i glikofastem? Jakimiś sztucznymi kurczakami i paskudnym, spreparowanym jedzeniem? Nawet jajka na jajecznicę z kartonów mają.

Nie do ogarnięcia jest to wszystko, co się z tym krajem i światem dzieje. Bo kasa z Unii nadal płynie i projekty unijne cały czas dla przedsiębiorców i właśnie np. szkół są realizowane. I ludzie korzystają z nich bardzo chętnie. A Stany i tak się na nas wypną w razie czego.

Autor: BeaHerba

Bea Herba to ziołowa beata herbata słuchająca siebie, swoich odczuć i snów, czasem słaba, czasem czarna i mocna, bywa też kompletnie zielona i delikatna biała, niekiedy słodka i aromatyczna. Jak życie...

8 myśli na temat “pozytywne (nie) myślenie”

  1. Kolejny post wart głębszych przemyśleń i obudzenia się z marazmu. Druga rzecz – bardzo ciężko jest ciągle myśleć pozytywnie. Ciągle coś się przytrafia i człowekowi wszystko się wali. Życie…

  2. Poruszyłaś w tym tekście wiele ważnych tematów. Z Twojego opisu wynika, że w naszym kraju bardzo źle się dzieje. Pytanie jaka jest szansa na to, żeby coś zmienić? Też mam czasem takie dni, że moja cierpliwość jest wyczerpana – zwłaszcza jeśli chodzi o publiczną służbę zdrowia 🙁

    1. Obawiam się, że nie tylko w naszym… wszędzie chyba jest podobnie, na całym świecie trwa nierówna walka z wyeliminowaniem anorektycznych modelek z wybiegów… Podobnie walka z otyłością, niestety dotyka chyba większość rozwiniętych państw…

  3. Jesienią, gdy dni coraz krótsze i często pada ciężko mi jest myśleć pozytywnie. Zauważam podobnie jak Ty niedoskonałości naszego kraju. W moim przypadku często widzę przestrzeń źle zagospodarowaną. I tak wielkie fabryki sobie stoją bezużyteczne i nikt z nimi nic nie robi podobnie wolne lokale w śródmieściu. Za to na obrzeżach miasta, gdzie trochę więcej zieleni, zaczyna się tę zieleń ograniczać, żeby budować stojące obok siebie bloki. Jakbyśmy nie mieli prawa żadnego, może i nie mamy, do drzew, nie mówiąc o kawałku lasu czy pola. Bardzo mnie to boli. Oczywiście to, o czym Ty piszesz też. Chciałoby się po prostu umieć mimo wszystko być radosnym szczęśliwym bez wymagań, ale z drugiej strony, co będzie dalej, jeśli wszyscy obojętnie wzruszymy ramionami. Ciężkie tematy i na jesień i na każdą porę roku.

    1. Właśnie i najlepiej, wiem z własnego doświadczenia, nie zwracać na to wszystko uwagi tylko cieszyć każdym dniem, życiem i pierdołami 🙂 koncentrować uwagę na gwiazdach, niebie, pięknych kolorowych drzewach i robić po prostu swoje bez marudzenia. Chociaż czasami lekko nie jest, to fakt, a jak już dopadną nas absurdy naszego kraju to robi się naprawdę wesoło… Pozdrawiam serdecznie 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *